dostalam propozycje super pracy w zakladzie kosmetycznym, robilabym tipsy i moglabym sobie umawiac klientki tak jak mi sie podoba, ale moj maz jak to uslyszal to oznajmil ze nie bo beda z tego same problemy. Co ja mam teraz zrobic. Chcialabym bo przeciez nie musze sobie umawiac klientek codziennie tylko np co dwa dni, jednego dnia kilka a nastepnego wolne a ten cos wymysla ze bede miala za duzo pracy bo jeszcze dom no i oczywiscie on bedzie tez mial przez to klopoty bo bedzie musial dziecmi sie zajmowac, kurde dlaczego on taki jest , umywa od wszystkiego rece i nie bedzie mi pomagal. Ale ojciec:/
A i mamy drugiego ząbka