reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

no ja chrzanię, ten internet mnie wykończy.
nie będę znow pisać tego samego.

myszowata tego kierowcę pod lodowaty prysznic jak nic trzeba :/
tabasia, zdrówka babci!

pierniki polukrowane, jedna (!!!) łazienka umyta i ogarnięta kuchnia (po łebkach, bo i tak teraz nie ma sensu).
pranie sie suszy.
pól prasowania zrobionego.
 
reklama
Byłam w przedszkolu, ale wzruszeń:)Popłakałam sie normalnie , mój mały syneczek pięknie powiedział swoja rolę i śpiewał z dziećmi kolędy po polsku, po angielsku i niemiecku:)Dostalismy kartki robione przez dzieci i pierniczki które piekli ,pieknie zapakowane .Kurczę on rocznikiem młodszy a wcale nie odstawał a wzrostem wyższy też od chłopców:)Kiedy tak wyrósł ,mój maleńki:):):)
Wysłałam T po reszte zakupów zaraz dzieci spać i pieczenie mnie czeka:)
 
Witam! Przepraszam, ze nie odpisuje ale jakis zamet panuje u mnie w domu i jak tylko zabiore sie do pisania to ktos mnie wola. Widze, ze wszystkie pichcicie pysznosci:) Ja tez sie staram bo pierwszy raz swieta przygotowuje sama. Mama pomogla mi tylko ze slodkosciami, bo jakos talentu brak:) Wigilie jak juz pisalam spedzamy z ojcem mojego M, jego bratem i wujkiem, ale w pierwszy dzien swiat zapowiada sie wesolo jak co roku. To nasza rocznica slubu i zawsze jest cala moja rodzinka (rodzice, siostra z mezem i brat) no i rodzinka M. Taki dzien, ze chyba nigdy nie zapomnimy kiedy mamy rocznice slubu:P
Zycze wszystkim, zeby przygotowania do swiat nie byly bardzo meczace!!
 
polusia masz lobuziare w domku!!!

frotka takie momenty sa jednymi z najpiekniejszych, wynagradzaja wszystkie stresy....tez bym sie pewnie poryczala...

Tabasia super, ze z fasolka kolezanki wszystko dobrze, a babci zdrowka!!!A u nas swieta polskie, bo M nie obchodzi swiat...ale cwaniak prezent to chce...w wigilie pracuje do pozna, ale za to pierwszy i drugi swiat wolne, siostra do mnie przyjedzie w wigilie,bo jej narzeczony tez pracuje, wiec spedzimy ja we trojke, z Redankiem!:-)
 
hej ho Laski - ja na sekundkę ... uśmiechnąć się do Wam :-) i już uciekam - muszę wybrać ozdoby świąteczne do pokoju i powoli szykować się do snu.

śpijcie dobrze Marcóewczki ... i Marcowiątka (w szczególności!) :-)
 
ja tez na chwile tylko
jutro jedziemy do rodzicow M
nie chce sie powtarzac i nudzic ale niestety mam doła z tego powodu i wogole ostatnio trudno nam sie dogadac z M ;( , wiecznie spiecia ,
wogole to jestem nie spakowana , nic nie gotowe zawsze robilam wszystko sama , teraz chrzanie, M ma wiecznie cos do roboty , to do pracy to zmeczony, a ja moge przygotowywac sie jak Alan pojdzie spac bo po co wiecej, tylko najsmieszniejesze ze mamy takie same stanowiska , wiec pakowanie itp zostawiam na jutro jak mi pomoze to pojedziemy jak nie to ciekawe - nastepna klotnia ;(
dobra juz nie psuje atmosfery

moja mama dzis pojechala do nimiec do siostry i z tego sie ciesze bo przynajmniej ona bedzie miala normalne swieta ;)

A z przygotowan do swiat - to dzis ozdobilam okna sztucznym sniegiem -kilka szablonow i fajnie to wyglada;) mam tylko nadzieje ze bez problemu potem to zmyje ;))))

Tabasia - cieszę się szcześciem Twojej koleżanki , kurcze zaczynam zazdrościc wszystkim zafasolkowanym;)


myszowata
- jakis pechowy dzien , a co do kierowców komunikacji to ja się nie wypowiadam - bo musiałabym niezłą wiązankę sypnąc .
 
hej!!! Dziewczyny!!! Jej ja wysiadam :( święta to niby najcudowniejszy okres w roku a tu lipa. Jestem wykończona. Tyle człowiek się narobi a potem w święta zmęczony. Franko też mial gorszy dzień. dopiero zasypia :( chyba zęby. Teraz wcina kaszke :) ale dziś się cieszył bo opanował schodzenie z jeździka bez upadku :) i bez bólu. Wsiada też :) kurde nienadążam za nim :) idę zaraz farbować włoski :) może to mnie pobudzi. dziś były jasełka u Wiktora. Wszystkie mamy chwaliły Wiktora za talent :) ale byłam dumna a 2razy bardziej kiedy syn szwagierki z 6linijkami sobie nie dał rady. A mój Witek 50:) i wiersz z taką pasją mówił :) Ja mu wybrałam Wandy Chotomskiej "Kolęda" wzruszyłam się jak nie wiem. Ogólnie to pokłóciłam się z M. o głupotę. Jemu nie podobało się to że odebrałam telefon w czasie obiadu :( i o to zrobił mi awanturę. Ach...szkoda gadać. Idę was poczytać jeszcze!!!buzi!!!
 
marela *) to dla Alanka

lecę do łóżeczka, padam już na ryjek dziś. jeszcze opieprzyłam M bo jak dokładał do kominka to pół domu zadymił, myślałam że go w kosmos wystrzelę. normalnie on to nie myśli czasami, dołożył drewno zamknął i stwierdził że sprawdzi czy aby na pewno się pali i jak otworzył drzwi to dym zamiast kominem to wyszedł ale drzwiczkami :(
ehh idę spać bo szkoda słów
 
reklama
myszowata wspólczuje cięzkiego dnia a kierowca no cóż no coment :wściekła/y: najważniejsze że z małym już oki :tak:

Tabasia super że z ciążą twojej koleżanki wszystko oki :tak: a babci współczuje, święta a tu taki pech oby szybko do zdrowia wróciła

Ja byłam dzisiaj na zakupach, masakra jakaś tyle ludzi - żałuje że jednak wyciągłam mojego bo tylko jęczał i zakłócał mi zakupy :-D ale dałam rade, ciągnoł wózek a ja latałam po całym sklepie.
Miłej nocki życze, mój Olek dopiero tera usnoł ufff.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry