reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Co do karmienia to ja karmiłam 6mcy, strasznie żałuje, że się poddałam, mała nie chciała jesc z piersi, bałam sie że głodna to podawałam butle i tak sie przyzwyczaiła, a mogłam ja przegłodzic, no ale wiecie jak to jest, obawa, że dziecko głodne, albo w piersiach mało mleka, tym bardziej że laktatorem nie umiałam tego wcale dużo sciagnąć, wtedy przydała by sie dobra wrózka która by wspierała i nie pozwalała podawac butli, dziewczyny karmiace, a wy dziecim dawałyscie w butli jakas wode czy cos, czy tylko mleko z piersi
Ja butli nie dawalam, dopiero jak były te upały w lipcu, to czasem wodę mu proponowałam, ale on i tak zwykle nie chciał.
 
hej hej :-)
nasz Sylwester też był udany, posiedzieliśmy gdzieś do 1:30 :-) teraz kończymy szampana ;-)
za to o 5ej rano Ol sie obudziła z panicznym krzykiem i tak do 7ej ją lulałam, najciekawsze, że spała jak noworodek u mnie na brzuchu...

co do karmienia piersia, to ja w ogóle nie karmiłam. która mnie przebije ;-) nie jestem stworzona do karmienia cyckiem, próbowałam dla świętego spokoju, ale mnie to obrzydza i nic na to nie poradzę. moja Ola jest kochanym, szczęśliwym dzieckiem, zdrowym (odpukać!!), mądrym i slicznym :-)
podziwiam te mamy, które karmią, mnie na sama myśl, że mogłabym to robić, aż dreszcze przechodzą. brrrr okropieństwo.

madzia, a może może?? :-)
caroline, zdrówka dla dzieciaków!
polka, zdrówka również!


Edit: Frotka, jestem za pomyslem z pocztówkami! :-) adresy dawać! i przypominać mi daty urodzenia! :-) tylko czy któraś z Was zechce wysłać kartkę Olci do Irlandii?? :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry