reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Hej dziewczyny!

Matko jk dobrze że ten dzień się kończy. To co przeżyłam w nocy to masakra. Wczoraj po powrocie ze spacerku o ktorym pisałam na szybko zjadłam parówkę grubą na zimno i zagryzłam chlebem. Jak szykowaliśmy się do spania, poczułam bół żołądka i skurcze, no i się zaczęło....Noc spędziłam w klozecie bo leciało ze mnie górą i dołem (sorka za obrazowość). No zatrułam się gównem! Kiedyś miałam taki etap że przez całe liceum i studia nie jadłam parówek bo się naoglądałam jakiegoś programu o nich. No a potem mi minęło, obecnie jestem nastawiona na ponowne kilka lat parówkowej abstynencji. Jak zobaczyłam dziś w lodówce parówkę to mi się uniosło. Najgorsze w tym wszystkim było to że dziś miałam bardzo pracowity dzień i od 8:40 do 18:00 byłam w gabinecie na pełnych obrotach, myślałam że umrę, funkcjonowałam na 3 sucharach, jednej herbacie i litrze wody.:no:Obecnie czuje już się dużo lepiej, tylko zmęczona masakrycznie, zaraz uciekam spaciu. Jutro całe szczęście w domku, piekę torta. Spokojnej nocki.
Marciaa Nie dziwię się że się wkurzasz, ja to straszna zazdrośnica jestem i już bym pewnie nerwa miała;-) Ale nie martw się, wyhula się chłopak i wróci do Was jak na skrzydłach.
Frocia Urodzinki na pewno udane.:tak: A tort zniewala!
Ciekawe jak tam karalajna, pewnie unosi się nad ziemię.:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ło matko biedna Ty...ja sie zatrułam kiedys z Piotra i Pawla pierogami ze szpinakiem jesusss...pamietam tą nocke do dzis..ledwo reke moglam podniesc...dali mi herbaty gorzkiej ledwo dolecialam do kibelka i jak nowo narodzona:D do dzis jem tylko pierogi z owocami :)
ja chyba pojde spaciu...

karaljna tancuje z GPSEM na palcu :) kurde ja tez juz chce:D
 
Ajentka współczuje !!! Ja też naoglądałam się i parówek nie jem !!! A ta noc wierzę że była koszmarna bo kiedyś zupa szparagowa się tak załatwiłam :(

k aralajna na pewno przeszczęśliwa !!! Zazdroszczę jej nawet troszke:)

Marciaa ja też zazdrosna i jak M.gdzieś jedzie to wiszę na telefonie non stop żeby go nie kusiło :( on ma słaba głowę i różne rzeczy mu do głowy przychodzą:( po alkoholu.

Ale się dziś na robiliśmy z M.ale w ubraniach porządek zrobiony. Szafa dzieci naprawiona :) łazienkę wyszorowałam :) ach dzień zleciał.
A jutro na giełdę, po na obiad do chrzestnej M. i urodziny jej syna 9te :) więc cały dzień z głowy. Wpadne do taty z oponkami :) ale będzie szczęśliwy :)

Dobranoc Kochane!!!
 
karalajna wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :tak:
Niechaj szlachetność celów związek Wasz opromieni!
Niechaj po latach wielu nic szczęścia Waszego nie zmieni!
Zdrowie, miłość, dostatek niech w domu Waszym panują!
Wesołe dziecięce uśmiechy niech nad tym wszystkim górują!


My dzisiaj byliśmy u tatki mojego na torciku bo miał urodzinki :tak:, Oli dziś troszke lepiej jadła ale to jeszcze nie to. Teraz padła bida dopiero a ja mam czas dla siebie wkońcu :tak:
Spokojnej nocki życze
 
witam ponownie,
za ścianą imprezka, a my popijamy sobie baileysa :-)
Ol chyba samodzielnie dorosła do samodzielnego zasypiania :-) jakos tak naturalnie samo przyszło, bardzo sie cieszę :-)

polusia, ja jak pisałam debiutuję, więc posiałam sobie tylko kilka rodzajów na chybił-trafił :-) ale sobie wygooglam te twoje kwiaty, może sie okaze, że mam takie same ;-) na razie bazuje na angielskich nazwach, więc nie jestem w stanie powiedziec od razu.

ajentka, ja kilka razy przeżylam ostre zatrucie, ostatni raz w Hiszpanii zjadlam przepyszną grilowaną paprykę. no i potem całą noc cierpiałam w hotelowej łazience. następnego dnia wszystko mnie bolało, każdy mięsień.
na szczęście takie coś w miarę szybko mija :-) zdrówka!
 
Witajcie:)Dziekuję za zyczonka, urodzinowa imprezka udana:)synek szczęśliwy:)
Milenka od 20 pojękuje, ogladałam Milenium i latałam do niej co troche.Teraz z kolei zasneła mocno a Miłosz obudził sie z wrzaskiem i nie wiadomo o co mu chodzi ,czy sen czy nadmiar wrażeń...
Polusiu ja z roslinek mam narazie skrzynkę ze szczypiorkiem:)
Ajentko współczuje niemiłego samopoczucia.Zdrówka!
 
reklama
Nesiaa dzięki za pamięć:)Faktycznie Milenka skończyła 13miesięcy już !!:)
Karalajna czas na oczepiny:):):)
Też zaraz zmykam trzeba spać , bo rano ptaszki zerwa wcześnie:)



edit.
Dzień dobry no i od 6,15 na nogach:)Łobuzują skarby w piżamkach jeszcze :)a ja kawka bo głowa boli,za oknem słoneczko 0 stopni narazie:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry