reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

a jeszcze wracając do czapek: Yra piszesz, że jeszcze nie spotkałaś dziecka bez czapki, a powiem wam, że jak tutaj widzę w ciepły dzień dziecko w wózku w czapce, to na 99% jest to polska rodzina! chyba tylko w Pl jest taki kult czapki! ;) ja sie nie przejmuję, że większość nakłada czy nie, robie i tak po swojemu :)
no dokladnie, tutaj nawet noworodki chodza bez czapek :sorry2:
ja Alexikowi nie zakladam, a jak wieje, to okrywam pieluszka.

Dzis moje Dziecie sie zbuntowalo i obrazilo na chuste. Co ja sie nameczylam, zeby go do niej wlozyc. I kieszonka i 2x i nic nie pomagalo. Wyginal sie i krzywil. W koncu wpakowalam go do gondoli i w pol minuty usnal :-D

Teraz Synek zostaje w domku z tatusiem, beda sobie ogladac mecze, a ja wybywam na babskie spotkanie :-p
 
reklama
Uwazajcie na dzieci w taką pogode.Mojej mamy kolezanka przedwczoraj byla w szpitalu na Izbie przyjęć i bylo pelno takich malutkich dzieci poparzonych.Jedno bylo cale czerwone po buzi,a białe tam gdzie mialo zawiązane czapeczkę (swoja droga po kiego w taki upał czapeczka???????;/).Matka podobno tak plakała.A lekarka jej czemu teraz placze,ze za głupote się placi tylko szkoda ze dziecko cierpieć musi,bo w taką pogodę to dziecka wyprowadzać nie można a jeszcze w czapeczce to juz totalna głupota.

A moj mały ok znosi te upały na szczeście;)))
 
Uwazajcie na dzieci w taką pogode.Mojej mamy kolezanka przedwczoraj byla w szpitalu na Izbie przyjęć i bylo pelno takich malutkich dzieci poparzonych.Jedno bylo cale czerwone po buzi,a białe tam gdzie mialo zawiązane czapeczkę (swoja droga po kiego w taki upał czapeczka???????;/).Matka podobno tak plakała.A lekarka jej czemu teraz placze,ze za głupote się placi tylko szkoda ze dziecko cierpieć musi,bo w taką pogodę to dziecka wyprowadzać nie można a jeszcze w czapeczce to juz totalna głupota.

A moj mały ok znosi te upały na szczeście;)))


pogoda jest zmienna, w jednej chwili jest słońce a w drugiej może zerwać się wiaterek, ja kapelusik albo hustkę na główkę małego zawsze będę nosić i nikt mnie nie przekona że nie należy tego robić, sama dostałam lekkiego udaru słońca a mały w gondoli w wózku nie zawsze jest ochroniony przed słońcem, chodzi się w różne strony raz pod słońce raz słońce grzeje w plecy ,

ale przecież dziewczyny to każda z nas decyzuje co dla dziecka jest dobre a co złe
 
wicie co ja sie zastanawiam to gdzie te matki mają oczy to przeciez widac ze na dziecko swieci slonce a jak swieci slonce to opala a to delikatna skorka to nie moze byc tak dlugo eksponowana na slonce
ja jak ide z malym spacerem i dluzej ma na niego swiecic slonce to na bude zarzucam pieluche tetrową zeby mu na buzie nie swiecilo bo biedak az sie krzywi nawet bo razi go sloneczko
 
Ania skrzat - witaj ponownie :tak::-D,oj wspolczuje kolek .

te upal to i mojemu daja w kosc. Wczoraj np. mial z 5 drzemek po 15 min :sorry:i tyle ale za to w nocy jak padl tzn. o 20 to pierwsze karmienie o 5 rano :szok:a zawsze bylo co 2 h:dry:.Dzies udalo mu sie przespac ok 3 h wiec juz raczej tak pieknie nie bedzie.
Alanek spi w body z dlugim rekawem i przykryty najpierw pieluszka potem kocykiem ale od pasa w dol . A cale noce mamy otwarte drzwi balkonowe na maxa. W takią pogodę wspolczuje tymcomieszkaja w bloku bo u nas w domu troche chlodniej :tak: ale niedlugo do Was dolacze :-D, pomalu remontujemy juz sobie nasze gniazdko :-DNo i pochwale dzis sojego M zrobil wszystko w domu-sprzatnie i to takie na maxa , prasownie- bylo tego ogromna :szok::-D kupeczka i zajmowal sie w wolnyh chwilach malym - ja bym chyba przez 3 dni tyle nie zrobila :-p
 
Co za tropik:szok: Ja umieram, a co dopiero mały:wściekła/y:

My ostatnio wychodzimy na spacery z samego rana, bo jest jeszcze w miarę normalnie. Mój synek bardzo nie lubi, jak mu słońce w twarz świeci, dlatego tak odwracam wózek, żeby mu było dobrze.
Co do czapki, to miałam wątpliwości, czy ubierać, ale od jakiegoś czasu jeździmy bez i myślę, że Szymkowi o niebo lepiej. Fakt, że ludzie, zwłaszcza starsi lamentują, jak widzą dziecko z gołą głową. Moją mamę też trochę przekonywałam, że nic się nie stanie.

Dziewczyny, podobno jutro ma padać, przynajmniej w moich stronach:-) Niedawno wszyscy wyglądaliśmy słońca, a teraz nie możemy się doczekać deszczu. No ale ile można???

Uciekam, bo muszę jeszcze dokończyć odkurzanie i pomyć podłogi. A tak mi się nie chce:no:
 
reklama
u nas też gorąco..
mały śpi w bodziaku na krótki rękaw, ale nawet go nie przykrywamy, bo w mieszkaniu ukrop - uroki mieszkania na ostatnim piętrze bloku:-D

na spacerek śmigamy w rampersach wysmarowani filtrem 30 - i raczej spacerujemy rano i wieczorem, bo naprawdę ja ledwo żyję, a co dopiero Pimpuch:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry