Y
yra245
Gość
yra noo bo wsumie nie bylo setek to kupilam dwusetke.. i moj juz powiedzial ze jak cos zostanie to nie problem on sie tym zaopiekuje hahaha:x mądrala jedna..ja mu powiedzialam ze to ma zostac na przyszly rok na faworki na tlusty czwartek.. to mi powiedzial ze chyba zwariowalam..
![]()
wychodzi z założenia że co ma się zmarnować
wiec dopiero na nastepnej wizycie moge zalatwiac a kto wie moze jednak urodze do tego czasu heeee
, kupię zwykły w monopolu i go rozcieńczę tak jak blueberry pisze, zresztą na szkole rodzenia też tak mówili

