reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
madzia84 trzymam kciuki za Bartusia, na pewno wszystko będzie dobrze:tak: Bądź dobrej myśli:tak:

Co do zasypiania nocnego, to ja młodego karmie tak między 20-21 biorę do odbicia, kładę do łożeczka i Franko zasypia sam, przeważnie bez smoczka, bo smoczka to lubi ale na spacerze, tak to nie bardzo:blink: zreszta Franko jeszcze czesto budzi sie na nocne karminie, ale za to spi do 8 albo i dluzej, wiec nie narzekam :-)
W dzień ze spaniem jest różnie albo spi caly czas albo wcale:-pale generalnie to w dzien jak zaczyna ziewac to biore go na lozko, daje troche cyca, potem smoka, glaszcze po glowie i po kilku minutach zasypia, ale czasami takich podejsc do jednej drzemki jest kilka:sorry2:
 
no u nas dzięki temu, że mały zasypia ok 22-24 to śpi to 12-13 :) z przerwami na butlę i śpi dalej


czy wasze maluszki też tak się kręcą w łóżeczku chodzi mi konkretnie o to że tak się wypycha nóżkami że moment jest tak wysoko, co jakiś czas muszę chodzić i go obniżać, bo wtedy krzywo leży
Kuba się tak kręci, że zwykle budzi się przekręcony bokiem, z głową przy szczebelkach. Do tego się strasznie rozkopuje - dobrze, że noce są już ciepłe.
A do tego nie lubi chyba być w chuście. Próbowałam go przez kilka dni wiązać, ale wytrzymywał 10-15 minut, a potem był krzyk i wyginanie się.
Ale będę jeszcze próbować, może się przyzwyczai...
 
Madzia, to prawda - te maleństwa są takie bezbronne i ufne... serce się kraje :-(. Trzymam kciuki za was.


E no, jak zrobił kupę, to chyba dobrze że przebrała :confused:. Ale z was zosie-samosie ;-). Wtrącania też nie lubię, ale moja teściowa na szczęście się nie wtrąca zbytnio. W sprawach Adasia się w ogóle nie wtrąca, bo pomaga mi tylko (albo aż :-)) przy Karolku, a Adasiem ja się zajmuję sama.

to nie chodzi o to, ze zosie-samosie. Jestem jej wdzieczna, ze czasami rano sie zajmuje malcem, to moge chociaz sniadanie zjesc. Ale niech nie przewija, nie przebiera, nie karmi i nie rzadzi sie moim dzieckiem :-)
jezeli zrobil kupe to ok, ja pojde i go przebiore. :-)
 
My juz po chrzcinach wszystko wyszlo super:))))

Ja tam jestem wdzięczna za każdą pomoc.Moja mama jak jest w domu to praktycznie ciagle zajmuje sie malym,i ja jestem zadowolona i ona.Nie raz przebiera malego,kąpie,smaruje itp itd nie widzę w tym nic z rządzenia ,po prostu chce mi pomoć odciążyć mnie.Nie rozumiem jak mozna sie o to gniewac,czy robic awantury.
 
ja bym sie nie pogniewala jakby ktos wziął Krzysia i przewinął wszyscy go tylko chcą nosic ale jak tylek trzeba przebrac i wyczysici to chetnych brak i zostaje sie sama do "brudnej roboty" :)
 
U mnie niestety nie ma takich problemów ponieważ rodzinę mam daleko, a teściowa się do niczego nie wtrąca, ale ja bym nie narzekała gdyby ktoś mi pomógł :)
 
reklama
Moja mama lubi karmic Bartusia,ale przebieranie to mówiła ze to mamy rola,ale tesciowa gdyby miała pilnowac Bartka to on by musiał cały dzien spac,byc nakarmiony i przebrany,ale swoje 5 groszy zawsze musi wtracic.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry