reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

witam,

widzę że wszystkie mają ochotę na leżenie i nic nie robienie ;-) ja miałam rano iść na badania krwi ale jak zadzwonił mi budzik od razu wyłączyłam - aha może wiecie czy na badania krwi: glukoza, WR, toksoplazmoza trzeba być na czczo? jeśli tak do będzie dla mnie ogromny problem, ja rano muszę zjeść i na chwilę się położyć. dziś jak położyłam się na chwilę po śniadaniu to zasnęłam na trzy godziny;-) Kuby nie ma, mam dziś dzień wolny więc odpoczywam.
 
reklama
witam,

widzę że wszystkie mają ochotę na leżenie i nic nie robienie ;-) ja miałam rano iść na badania krwi ale jak zadzwonił mi budzik od razu wyłączyłam - aha może wiecie czy na badania krwi: glukoza, WR, toksoplazmoza trzeba być na czczo? jeśli tak do będzie dla mnie ogromny problem, ja rano muszę zjeść i na chwilę się położyć. dziś jak położyłam się na chwilę po śniadaniu to zasnęłam na trzy godziny;-) Kuby nie ma, mam dziś dzień wolny więc odpoczywam.

Witam niestety jeżeli chodzi o poziom glukozy to trzeba być na czczo bo nawet niewielka ilość jedzonka czy picia i wynik może być zniekształcony jak to z cukierkiem bywa :-) Na Toxoplazme i WR chyba nie ale po co kłóć się 2 razy lepiej od razu wszystko :-)
 
Na badanie krwi (cukier) trzeba niestety iść na czczo. Ja dzisiaj robiłam morfologię, rozmaz, cukier, grupę krwi, poziom hormonów tarczycy (z uwagi, że mam Hashimoto) i mocz. Po raz pierwszy zaczęło mnie mdlić - oczywiście z głodu. Martwię się o wyniki z morfologii , ponieważ od roku mam niski poziom hemoglobiny, MCV, MCH, MCHC, RDW też co raz gorsze. No i kilka miesięcy temu przestałam brać folik, bo już myślałam, że nie uda mi się zafasolkować. A tu niespodzianka:-)
Na dodatek nic mi się nie chce.
 
Samopoczucie??? Mogłabym sie położyc i juz nie wstawać.OD 2 godzin niemiłosiernie ziewam,ledwo na oczy widze:baffled::baffled:

a ja uwielbiam pobieranie krwi kocham to!!
Ostatnio tylko przy wstrzasie mozgu i odwodnieniu,myslalam ,ze zemdleje jak mi wenflon zakładali.Żył nie umieli znaleźć taka bylam odwodniona.2 pielegniarki na raz mnie kuły,jedna na lewej rece,druga na prawej.MASAKRA
 
mazia89 - ojejku Kobietko to cos Ty ze soba zrobila ze wstrzasienie mozgu i odwodnienie? ;o

Nicole - zazwyczaj tak bywa, ze zafasolkujemy jak najmniej sie tego spodziewamy, ja sie staralam z narzeczonym 5-6 miesiecy, juz zaczelismy watpic w to wszystko, i nawet zanim sie dowiedzialam ze jestem w ciazy, jakis tydzien przed tak sie z nim poklocilam ze nawet myslalam sobie zeby skonczyc ten zwiazek...Nawet sobie pomyslalm przez chwile: to ze sie z nim tak pozarlam, to pewnie znak ze bede miala okres i pewnie nie jestem w ciazy, a to nawet dobrze, skoncze to i juz, a potem przez mysl przesla mi glupia mysl: znajac mojego pecha, ze nie wychodzilo mi zafasolkowac jak chcialm to pewnie teraz zafasolkuje, jak mysle o zerwaniu z nim...no i prosze fasolinka i teraz jestesmy tak szczesliwi jak nie wiem co, wszystkie problemy odchodza na drugi plan, a i narzeczony stanowczo sie poprawil, widze ze naprawde mu na tym zalezalo i zalezy, ciesze sie niesamowicie bo bedzie wspanialym ojcem :)


Dziewczynki, a co Wy wszystkie mysliscie na temat cwiczen w ciazy? Np. joga, pilates, stepper? Ktore cwiczenia mozna wykonywac, oczywiscie nie przesadzajac?
 
Witam nowe mamuśki :) Życze miło i zdrowo przebiegającej ciąży :)

Kochane, ja wymiotowałam 3 dni pod rzad, wczoraj aż 3 razy, a dziś spokój :) wrócił mi apetyt jako tako :) Lekko mnie mdli ale da się żyć :) Ogólnie chyba lepiej się czuję :) Buziam :*:*:*
 
Kacha, ćwiczenia raczej od II trymestru. Wiem że są dla kobiet w ciąży zajęcia z jogi i pilates, ale chyba w jakiejś złagodzonej wersji. Myślę, że warto, ale ja niestety nie mam czasu :-(
 
kacha 87 miałam wstrząs mózgu trafiłam do szpitala,na oddział gdzie lezaly same vipy,( 2 osobowe sale, z tv i lazienką)bo na normalnym nie bylo miejsca.Więc chcieli sie mnie pozbyc i po 2 dniach wyslalai do domu.Wrocilam i po 5 godzinach w domu znow zaczely sie wymioty,nic nie jadlam,doczekalam do nastepnego dnia do 11 wymiotywałam poruszając lekko głową.Więc spowrotem na oddział i teraz przyjeli mnie na normalna neurologię,i trzymali 2 tygodnie!!!!! lezałam z babciami po wylewie,masakryczne przezycie,nie szlo spać,bo w nocy biedne jeczały.Podawałam im picie,zakładałam skarpetki,bo pielegniarki w nocy nic "nie" słyszały.A dyżurka była na przeciw naszej sali!!!!Specjalnie taką młodą dali,zeby babcie w nocy obrobiła.Polska służba zdrowia jest the best!
 
Samopoczucie??? Mogłabym sie położyc i juz nie wstawać.OD 2 godzin niemiłosiernie ziewam,ledwo na oczy widze:baffled::baffled:


zgadzam się w 100%ja dziś leże i nic nie robię oprócz wizyty w kibelku wymiotów i mdłości mam dziś jakiś kryzys

mój brat i M zajmują się małą i dają mi na szczęście święty spokój:tak::tak::tak:

IzuQua bo ty z nas z riterką najdalej zaawansowane ciężarówki jesteście co nie:happy2:


co do pobrania krwi to ja zawsze mdlałam ale od czasu jak sama zaczęłam się kłuć podczas ciąży z Natalką jakoś idzie mi lepiej ale i tak pobierają mi krew na leżąco:-p
 
reklama
Co do pobierania krwi, to osobiście nie mam z tym problemów, nie mdleję, ale pielęgniarki owszem. Wkuwają się po kilka razy, a gdy już nie wychodzi pobierają z palca albo nadgarstka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry