• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marzec 2009

Cześć dziewczynki!!
Ja wpadłam tylko na chwilę. Zmęczona dzisiaj jestem. Zrobiłam dzisiaj dwu daniowy obiad, do tego pomyłam podłogi i teraz marzę tylko żeby się położyć.

Bóle brzuszka w ciąży sa normalne, nie ma czym się martwić, no chyba ze będą naprawdę mocne i ciągłe, wtedy jak najszybciej trzeba się skonsultować z lekarzem. Mój ginek kazał mi brać nospę jak bedzie mnie bolał brzuch, ale bóle nie są aż ta k mocne, więc sporadycznie ją biorę.

A co do kawy..,.hmm, ja już od paru miesięcy nie piję i nie ciągnie mnie do niej, herbatę piję zieloną, ale bardzo słaba, czrną mało kiedy, wogóle mi nie smakuje.

Echhhh, zmykam...spać mi się chce...
Miłego popołudnia kochaniutkie!!!
 
reklama
Ewelcia86 ja nie jestem w Irlandii tylko w UK. I rzeczywiście zdecydowaliśmy z mężem że wracamy do Polski, jak tylko będzie mi przysługiwał urlop macierzyński (mniej więcej od1 stycznia). Nasłuchałam się troszkę o porodach tutaj (znajome nie miały zbyt ciekawych wspomnień), fakt że to dość indywidualna sprawa jak ci się ułoży. i tak mieliśmy nie długo wracać a jak bym rodziła tu to by się troszkę przedłużyło . a po za tym nie mogła bym pozbawić moich rodziców tej przyjemność, to będzie ich pierwszy wnuk:-). strasznie sie cieszą.
 
Vinniki, ja bardzo uważam z myciem podłóg, myję tylko mopem, a nie ścierką, mopem jest szybko i w miarę dokładnie:-) A przy moim mężu i psie, to podogi wyglądają tragicznie:baffled:

Dziewczyny, kupiłam sobie tą encyklopedię zdrowia dziecka reklamowaną w tv, sama gazeta...taka sobie, ale film jest super, na koniec się popłakałam, jak babeczka urodziła córcię:-D Acha, a przedwczoraj kupiłam sobie książkę "W oczekiwaniu na dziecko" i jak mam tylko wolną chwile to ją czytam, naprawdę jest fajnie napisana:tak:
 
Nika ja rodzilam w u.k 2 lata temu w King's George hospital i mialam superowa opieke ,nie wiem skad sie biora te zle nastawienia na porod ?Przeciez kazdy jest inny,bo kazdy przypadek sie rozni od siebie.Mialam CC,doszlam do siebie super szybko,bo po 3 dniach wypuscili mnie do domu.Teraz tez mam miec CC ,bede rodzic w Southend University Hospital ktory ma niesamowicie dobra renome i powiem same superlatywy na jego temat ,mam scan za scanem ..mnostwo badan ...a porod?Wszedzie niewazne gdzie bedzie bolec...nie wazne jaki kraj.Ja sie nasluchalam o porodach w Polsce znowu koszmarow.Dodam ze maz przebywal ze mna caly czas prawie non stop ,opieka wrecz cudowna .Mialam komplikacje,lozysko przodujace ktorego na 4 d nie bylo widac..ale to juz przeszlosc..ponoc teraz moge miec to samo.Mieszkam w Angli juz ponad 7 lat i naprawde dziwi mnie to podejscie do porodow.Nie bede Cie namawiac..to Wasza decyzja i naprawde bardzo to szanuje.
 
magmart, też się zastanawiam na 3D, ale nie wiem jeszcze - jutro idę dowiedzieć się u nas w szpitalu, bo tam podobno jest super urządzenie i można na NFZ iść na badanie
Maniulka, gratulacje pierwszej jazdy :-)
Ewelcia, w Bydgoszczy 3D kosztuje 100-200zł
Miroslava, też mam tę książkę, jeszcze od pierwszej ciąży i sobie poczytuję dla przypomnienia :tak:
co do kawy to pijam obecnie słabą - inkę zmieszaną z połową łyżeczki nescafe espiro, jest bardzo łagodna w smaku, naprawdę pyszna, i czasami cappuccino
ja rodzić będę w tym samym szpitalu co poprzednio - tak jak piszesz MR, i tak będzie bolało - nie mam jakiś traumatycznych wspomnień, porób miałam dość szybki, po 24h "wyrzucili" mnie do domu... ale mąż był ze mną cały czas przy porodzie, tylko na noc pojechał do domu - także nie było jakoś koszmarnie
 
Hej dziewczyny!!!

Sara dzięki za pocieszenie:-), lepiej sobie jakoś wytłumaczyć, żeby się tym juz nie przejmować;-) a jeśli chodzi o zielona herbate to też czytałam, że nie jest wskazana w ciąży, bo nie jest znane jej działanie na dziecko. Zalecane są wszystkie herbatki owocowe, ja kupiłam też herbatkę hippa dla ciężarnych ale jest niesmaczna:no:
Vinniki mam nadzieję, że kawka smakowała:-)
Ewelcia znam ten ból, jak jest taka pogoda to też nic mi się nie chce, a domek niestety sam nie chce się wysprzątać:-(
Kaczuszka ja tez jeszcze nie miałam badanej glukozy a według tego co piszecie to nie jest to przyjemne :wściekła/y: no ale dla maluszka zniosę wszystko:-D:-D
Miroslava: obiad, podłogi... no proszę nie wszystkie nas dopadło lenistwo, tylko się nie przemęczaj!

Widzę, że w większości jesteście zdecydowane na usg 3d. Ja pewnie też się zdecyduję po 20 tyg.:blink:
A ja dziś popływałam w basenie, potem wpadłam na plotki i obiadek do mamy:-) żyć nie umierać:-D A teraz zabieram sie za pakowanie, bo jutro wyjeżdżamy na kilka dni do rodzinki. Odwiedzimy naszą ulubioną księżniczkę (córeczkę przyjaciół), która kończy już 4 latka:-). I jeszcze różowy prezent urodzinowy muszę zapakować:cool2:

Mordoklejko jeśli można, to ja poproszę o dopisanie mnie do listy:sorry2: Mam termin na 17 marca.

Ale się rozpisałam:-p Całuski dla brzuszków...
 
Słuchajcie co do glukozy to jak dla mnie jest wstrętna,też wcisnełam cytrynę więc jakos poszło ale tak jak któras pisała nie można popijać i to prawda,pół kubeczka jeszcze jakos mi poszło później masakra takie to słodkie że mażyłam o popiciu ale pani z labolatorium mi poradziła żeby po każdym łyku wstrzymać oddech i polizać cytryne mi bardzo pomogło,zmienił się smak w buzi i czułam tą cytrynkę POLECAM:-):-):-)
 
Oj dziewczynki jak mnie tu dawno nie było!! Normalnie sie steskniłam! Ale miałam słodki zajęcie...Moja bratowa urodziła ślicznego chłopczyka i jako ciocia zmieniałam już pieluszki!! Michałek słodziak ogromny, troszkę malusi bo miesiac przed terminem sie urodził ale jest dzielny!!! Moj brzuszek tez juz calkiem duzy, okrągły a perełka pływa jak rybka.. mam wizytę w poniedziałek..czy w 18 tyg. będzie już widać płeć?? a co do usg 3d to słyszałam kilka podzelonych opinni.. Dla jednych ciekawe i fascynujące a dla innych strata czasu i pieniedzy... ale sama chyba tez sie skusze...w Gorzowie to koszt 200-250 zł. ale pamiątka jest!!
 
reklama
Hej dziewczynki długo mnie nie było, pewno nie nadąże z przeczytaniem.
Zaraz się wytłumaczę... mam nadzieję, że mi wybaczycie...padam na pyskacza...
cały czas chodzę do pracy, i powiem Wam, że powoli mam już tego dosyć, latam jak ten pies z jęzorkiem.
Moja doba zaczyna się o 5.20, o 7.00 zaczynam charówę, w planie powinnam skończyć pracę o 15-tej, ale ten plan często odbiego od ram czasowych, bo dzś np. wyszłam o 16.15, ostatnio wogóle jak przychodzę do domu to brakuje mi sił na resztę dnia, dodatkowo denerwuje wszystkich na około, głupi mi trochę bo dotyczy to szczególnie mojej mamy, fukam żółcią na około i na wszystkich...nam już dość, za ok m-ca wezmę L-4, bo mój szef jest naprawdę ok.ale...nie wypuści mnie wcześniej.
Z dzidzią mam nadzieję, że też wszystko ok. nadal mam straszne bóle krocza (lek.podejrzewa rozejście się spojenia łonowego) do tego te bóle nóg, bioder, i pleców. Nogi prawie zawsze mam spuchnięte.
Cieszę się tą ciążą, ale ogólnie mam więcej dolegliwości niż z Mikołajkiem.
Na wizytę idę w poniedziałek i mam nadzieje, że usłyszę same dobre wieści...może nawet dowiem się czy będzie córcia czy synek?:dry:
Nie biorę niczego oprócz folika.
Do tego wszystkiego jakby było mało przez ostatnie 2,5 tygodnia leczyłam się, najpierw miałam zatoki zawalone, a potem ktrań.
Witam nowe marcóweczki, wszystkie bez wyjątku.
Pa. ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry