reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Marzec 2009

My dzisiaj pojechalismy na plaze po 14 a wrocilismy o 19 tak wiec odrazu wykapalam mala nakarmilam i polozylam lulu:tak: zasnela przed 20 ;-).
wczesniej myslalam ze przez te uppaly bedzie marudna placzliwa i wogole ale sie chyba mylilam:-p jest grzeczniutka wiadomo czasami ma swoje 5 minut:-D ale momentalnie sie uspokaja. lezy sobie albo w wozeczku albo ze mna (w cieniu;-)) na kocyku pobawi sie pospi zje napije sie i dzien mija:-) teraz juz je normalnie:tak: a wlasciwie to nadrabia bardzie z rana i w nocy a od poludnia kiedy to jestesmy na dworzu je mniej ale jje:tak: bardzo duzo pije ale z tego sie ciesze bo w takie upaly jest to raczej wskazane;-)

Agusia tez bede musiala kupic taka lalunie:-D

MR ja juz prawie tez jestem braz:cool2::-D

Maniulka Caro z ta plaza to mam naprawde dobrze bo tak o wyjsc na spacer to jest za goraco zero przewiewu:no: na szczescie w domu mam fajniutko tak zimnawo:tak: wiec jak wracam do domku to az tak fajnie sie robi;-)
 
reklama
Ja już wstawiłam Patrycji lalę na zamkniętym :-D he he to jej druga lalka, ta pierwsza to śmieszna jest :-D jak się ją włącza to gra melodyjka a ona zaczyna chodzić :-D a twarz ma taką jak w tym filmie gdzie lalki były takie groźne :-D nagram ją jutro to wrzucę ( teraz Patrycja już śpi a lalka by ją na pewno obudziła :tak:). No ale lalka głupawa ale Pati na nią patrzy z takim zainteresowaniem że ho ho :szok::-D.
 
Ale gorąc rozpłynąc się można:angry::wściekła/y:
Ja własnie siedzę przy piwku z fantą i nadrabiiam wasze posty:tak:


Agusia zaraz obejrzę zdjęcia.

Ivaz, Avanti współczuję, u mnie Dominik dzisiaj pół dnia przespał, a drugie pół był dosyć grzeczniutki, ale nic mu się z tej gorączki nie chciało.

Karolka podziwiam, u nas taki gorąc że nad garami w ogóle nie chce mi sie stać.

gosia dobrze,ze z mezem juz o.k.
 
Cześć dziewczynki!!!
Mało udzielam się teraz na wątku, bo całymi dniami siedzimy z Adim na dworzu:-) Dzisiaj to wogóle zrobiłyśmy sobie z sąsiadką spacer, spokojnie 8 km na piechotkę, a Adi był taki szczęśliwy, bo czasami ja, a czasami sąsiadka nosiłyśmy go na rękach a on oglądał świat:-D
Jutro też pewnie spędzimy cały dzień na dworzu, a ja przezto jestem coraz mocniej opalona:tak:
 
Miroslava to gdzie wyście aż zaszły? ;-) fajny spacerek :-) też bym się na taki wybrała, tyle że ja mieszkam dosyć daleko od jeziorka czy wodospadu, dużo ulic i dróg do pokonania (bo z Patusią przez pola nie pójdę :-D)
 
A my właśnie między polami sobie łaziłyśmy, trochę las zachaczyłyśmy, byłyśmy w Małkowie.... Naprawdę było fajnie, a teraz jestem tak przyjemnie zmęczona i czekam na Krzyśka, zeby wskoczyć do wanny, a potem do wyrka:-)
 
Hi hi to ja może też na dniach przejdę się przez pola, cyk koło kościółka i będę w moim ulubionym miejscu nad wodospadem ;-) oj tam bym zdjęcia Patrycji porobiła śliczne ;-). He he albo pójdę normalnie drogami, ale to długo potrwa :-D
 
Ale jestem zmęczona tymi upałami:-(
Rano wyskoczyłam do urzedu spacerkiem po zmianę dowodu, akurat było po 15 minutowym deszczu, co by w chlodzie jeszcze wrócić a dowodu nie ma, a mail byc w zeszlym tygodniu:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: pani powiedziała ze sezon urlopowy:wściekła/y::wściekła/y:a co mnie to interesuje? Jak ja pracowałam i dzwonili klienci to nikogo to nie interesowało że jest sezon urlopowy, tylko miało być zrobione i koniec:wściekła/y: klient nasz pan:wściekła/y: jasneee chyba nie w urzedach.
W końcu jak wracałam a było przed 9 to był już taki skwar- dosłownei jak w tropikach:szok:
Jak Oliwier zasnął na spacerze o 8 tak spał aż do 12:szok: w szoku byłam:laugh2: Ja siedziałam na schodach w cieniu(a i tak sie opaliłam:-D) a Oliwier lulał w wózeczku:tak:potem jeszcze 2 krótkie drzemki ale ciężko mu było zasnąć i go lulałam w leżaczku. Sama prawie usnęłam:zawstydzona/y:
Justyna a ja dopiero o takich porach mam ostatnio czas wejść na forum i dlatego tak późno:-( teraz tez zaraz lece sie wykapac i spac.

Co do fotelików to nei wyobrażam sobie wystawić takiego dziecka na ruszt:-( przecież to taka spiekota:-(
Co do poradni onkologicznej to ja oglądałam kiedyś częśto takie programy ale przestałam bo tylko ryczałam ciągle:-( takie małe bezbronne istotki:-(

Ale się dziś napisałam:-( tyle że zdążyłam przeczytać posty.

Zmęczona jestem więc uciekam spac:-(

Ola a co wy macie z tym kanalikiem? bo ja nie w temacie:baffled: Oliwierowi też ostatnio oczko ropiało ale po kropelkach przeszło.
 
byłam na kontroli i niestety będzie musiała mieć zrobione sondowanie tego kanalika - termin na 14 sierpnia, robią to w uśpieniu, od 4 rano ma być bez jedzenia... nie wiem jak damy radę to zrobić :sorry2:

wiecie co mnie bardzo denerwuje? mijałam dzisiaj rodziców z dzieckiem takim 2-miesięcznym, nie dość że w foteliku samochodowym przypiętym do kółek - a nie byliśmy w centrum handlowym, tylko na spacer się tak po prostu wybrali :baffled:, moja Jula nie lubi w tym siedzieć, jak tylko ją wyjmuję to przeciąga się na cała długość ;-) - to w dodatku dziecko nie było osłonięte przed tym wściekłym słońcem... no to jakaś porażka jest przecież, siedziało tyłem do kierunku jazdy, całe w słońcu...
ja małą osłaniam jak mogę, ona nienawidzi jak słońce na nią świeci, wykręca się wtedy we wszystkie strony żeby się schować - więc budę stawiam, pieluchę wieszam, żeby tylko ją osłonić - a tamto maleństwo jak na "ruszcie" :baffled:

Zu też nie znosi słonca. jak tylko łebek wychyli się spod budki nawet jk nie ma słońca a tylko jaśniejszy dzień - to i tak się wykręca. Ja na spacerze w foteliku byłam chyba dwa razy - ale to było w kwietniu, mała była jeszcze bardzo malutka, a spacer był na zasadzie - wykorzystajmy czas , że tata skoczył do sklepu i łaziła przez 40 minut po parkingu np. do centrum i tak wolę zabrać gondolę - a teraz spacerówkę:tak: ale żeby dziecko na słońce wystawiać to już przesada. Zu też się bardzo przeciąga ale lubi siedzieć w foteliku. zresztą zawsze się przeciaga - czy jak wyjdzie z gondoli czy z fotelika czy jak przekładam ją z łózeczka na nasze łóżko;-)

Kurcze, szkoda Julianki. Ona sie bardzo męczy przez to oczko czy jej nie przeszkadza?? czy to boli ą jakoś? kurcze jak dziecku na piersi zabronić jeść od 4 rano? jak trzeba je obudzić przewinąć ubrać pojechać?

Idzie jeza urodzic z tego upalu....az mnie glowa boli,bo ilez mozna sie opalac:baffled:,juz jestem braz.

a ja ciągle blada jak habsburżanka. z resztą zawsze byłam biała, jak mni elekarze widzą to zaraz dostaję skierowania na badania...:-) w szkole wystarczyło, że zrobiłam odpowiednią minę+ bladość i już byłam zwalniana z lekcji.....

Robię sobie przyjemność i znów pichcę coś w kuchni tym razem tartę z warzywami, będzie na kolację:-)

karolka, a może byś wpadła do mnie ugotować jakiś obiad?? bo ja też lubię pichcić ale albo mi sie nie chce albo .... z resztą sporo mam tych wymówek.:-p to co, wpadniesz? ja się zajmę Gabrysią:cool2:

co do spania to już kiedyś pisałam, że Zu mi się ustaliła i ucinała obie drzemki 30 minutowe 2 razy dziennie. ale teraz zauważyłam - po dokładniejszym przeczytaniu tracy hogg że chyba ją przetrzymuję. Zu nie umie się sama wyciszyć. tzn nie uśnie na macie w leżaczku na łózku - nie uśnie sama. nie lulaluśmy jej ani nic, no po prostu tak ma że jak nie jest "odłożona do spania" to nie uśnie. do tej pory Zu zaczynała się wściekać a ja ją zaczynałam zabawiać. tzn nie wyczytywałam tego momentu kiedy powinnam ją odłożyć a nie zabawiac jeszcze. zaczynałam działac dopiero jak mała tarła oczy - a to już za póxno. potem była wściekłość wrzask i zgrzytanie zębami...po dwóch dniach obserwacji zauważyłam, że faktycznie jest ziewnięcie nr 1 potem nr 2 a potem tarcie oczu... więc ziałam po pierwszym ziewnięciu. okazuje się, że mała musi uciąć sobie drzemkę dokładnie godzinę po karmieniu, wtey robi się spiąca...:-pjak ją tak odkładam to spi na razie godzinę. a to już nie to samo co pół czy 20 minut. zobaczymy bo na razie działa, zobaczymy co to będzie jak cały dzień posiedzimy w domu bo na razie mamy sporo rozjazdów.

u lekarza wszystko ok. pani doktor tylko mocno narzekała, że ciemiączko juz się zarosło prawie i niewiele widać.teraz musze zawieźć jej wyniki do neurooga w poniedziałek i jak się uda to w srode ją zaszczepię a w piatek jadę nad morze;-)
 
reklama
Justyna a masz może traccy hoog w wersji elektronicznej?
Kurde miałam kiedyś bo czytałam ta książkę kawałkami, ale gdzies mi się zapodziała:baffled:

ma któras?
Nie popieram wszystkich metod jakie tam są ale częśc bym wykorzystał:tak:

Ja ubieram malca i spadam na dwór bo dzis u nas trochę chłodniej.

Wczoraj mąż kupił wentylator bo już nei dawaliśmy rady w domu:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Do góry