G
gosia88
Gość
jeju pustki to malo powiedziane. Az wiatr tu huczy
No ale kilka dziewcznym ma dzis chrzciny- mam nadzieje ze udane.
Ewelcia, dziekuje za docenienie "talentu" heh. Ten wiersz niosl glebsze przeslanie, fajnie ze zauwazylas;-);-)


zart oczywiscie
agaluk lepiej pozno niz wcale! Witam serdzecznie szkoda tlyko ze dzis maly ruch ale nie trac zainteresowania i wpadaj czesciej, uzaleznisz sie jak nic
Justyna, mam nadzieje ze pomimo "zawieszki" z mezem humor Ci wroci..ja jakos tez mam dobry humor, chociaz M oczywiscie przed TV ta glupia fomule oglada... jakby bylo co
A to z czego najbardziej sie ciesze to moje dzisiejsze "wychodne. Za przykladem Sary postanowilam raz w tygoniu spotykac sie z moja psiapsiola- maz poszedl na ten uklad. Oj duzo to pomaga w tamtym tyg to bylam juz taka wsciekla ze omal bym mu wazonem w łeb nie strzelila, ale wyszlam z domu, trzaslam drzwiami i rzucilam tylko ze ide wlasnie do niej a on ma sie zajac dzieckiem.. U niej mi przeszlo a jak wrocilam to znim pogadalam na spokojnie i ustalilismy wlasnie to "cotygodniowe wolne"
No ale kilka dziewcznym ma dzis chrzciny- mam nadzieje ze udane.Ewelcia, dziekuje za docenienie "talentu" heh. Ten wiersz niosl glebsze przeslanie, fajnie ze zauwazylas;-);-)



zart oczywiscieagaluk lepiej pozno niz wcale! Witam serdzecznie szkoda tlyko ze dzis maly ruch ale nie trac zainteresowania i wpadaj czesciej, uzaleznisz sie jak nic

Justyna, mam nadzieje ze pomimo "zawieszki" z mezem humor Ci wroci..ja jakos tez mam dobry humor, chociaz M oczywiscie przed TV ta glupia fomule oglada... jakby bylo co

A to z czego najbardziej sie ciesze to moje dzisiejsze "wychodne. Za przykladem Sary postanowilam raz w tygoniu spotykac sie z moja psiapsiola- maz poszedl na ten uklad. Oj duzo to pomaga w tamtym tyg to bylam juz taka wsciekla ze omal bym mu wazonem w łeb nie strzelila, ale wyszlam z domu, trzaslam drzwiami i rzucilam tylko ze ide wlasnie do niej a on ma sie zajac dzieckiem.. U niej mi przeszlo a jak wrocilam to znim pogadalam na spokojnie i ustalilismy wlasnie to "cotygodniowe wolne"
mam nadzieję, że ygracie w tych konkursach
chyba się przestraszyła kogoś hmm. Pojechałam ją zawieźć z moją mamą do cioci (była u niej w piątek ze mną aby się zapoznały) i zarówno ciocia jak jej mąż i Patrycja spisali się na medal 
więc ja kolejny dzień w domu sama. znów musiałam wyskoczyć z psem wieczorem i małą zosawić samą... kurcze w takiej chwili przydałby się dom z ogródkiem...
?? ale nie wiem... musze opracowac jakis patent na jedzenie...