reklama

Marzec 2013

no oby od zebali nimitii. jeszcze mialam do taty do szpitala jechac bo pogoda piekna dzis i mlodego na chustawki wziac:( i mu fotek kilka zrobic:) jak myslicie przetrzymac go w domu czy go zabrac na spacerek choc na chwilke?
 
reklama
zabka 37,6 mierzone w odbycie to nie jest temperatura. Czyli normalnie ma 37,1. Ethan w sobote mial 38,7, tylko tak jednorazowo mam nadzieje ze u was tez tak bedzie


Ethan dalej spi aja mam juz kuchnie i lazienke gotowa. Zaczekam az wstanie dam mu drugie sniadanko i wtedy cos wiecj ogarne;-)
 
Hej dziewczyny :)

Kania sama nie wiem co bym zrobiła z Oliwią , ale chyba jednak bym zostawiła dziewczynki dalej razem, przyzwyczai się Oliwia, bo jak ją teraz weżmiesz do siebie to pózniej będzie problem,żeby do Gabi znowu wróciła....ale to już Ty musisz zdecydować...

zabka stawiam,że ząbek idzie Arturkowi, nasze dzieciaczki są teraz w takim wieku,że ząbki jeden za drugim będą im szły ,mojej chyba też idzie , bo drze się jak pieron w ciągu dnia jak ją boli, posmaruje maścią i spokój jest , ale narazie na horyzoncie nie widzę który , więc samruje górne dziąsełko , a maść się rozprowadza sama i na dolnych....ale maści używam jak już jest krytycznie, nie chce jej przyzwyczaić.....
anka Ty to masz szczęście ,że Twój Ethan sporo śpi i przesypia noce , możesz cokolwiek zrobić na spokojnie :)

U mnie wczoraj moi rodzice byli i dziś znowu dziecka nie poznaje, matko jak ona szybko się do dobrobytu przyzwyczaja heheeh zawsze jak dziadki są na drugi dzień cała moja nauka idzie w łeb.......
 
Ewciulek dzisdkowie sa od rozpieszczania wiec przyzywczaj sie:-D a na nauke podobno nigdy nie za pozno;-):-)

Ethan to rekordy bije:-Dspi i spi chyba zaczne trzaskac szafkami to sie obudzi:rofl2:
Puki co musze kawke szczelic;-)
 
Kochana jak tylko potrzebuje niech śpi dziecko , ciesz się z wolnego czasu:) Skoro w nocy nie wstaje , to w dzień też niech śpi ile chce:) Moje dziecko do śpiochów nie należy, ją energia rozpiera zarówno w dzień jak i czasem nawet w nocy....:-D z tym ,że w nocy moja cierpliwość jest wystawiona na bardzo ciężką próbę.....
 
Artek cale noce przesypia ale za to w dzien bardzo malo. wczoraj z ojcem wojowali do 22 :) spal do 8 rano:-Dtylko ze ja juz od 5,30 nie spie:dry: o dziwo teraz spi 2 godzine co mu sie nie zdarza o tej porze wiec jestem w szoku:szok: ha i nie uwierzycie ze w niedziele zostalam na godzine pierwszy raz sama bez malego. i nie uwierzycie tylko czekalam az wroca z kosciola normalnie tesknilam za dzieciem moim :)
 
hejoo

jesień nas rozpieszcza aż miło, piore na potęgę:-D a po południu wielkie porządki wśród krzaczorów na podwórku, trzeba się szykować na zimę...

młoda śpi, kawa wypita :p
chata w części ogarnięta, resztę załatwimy z Melką jak wstanie :p

Kania żal Oliwki :( szczerze powiem, że nie wiem co doradzić, chyba warto podumować plusy i minusy i może dojdziesz do jakiegoś rozwiązania...trzymaj się
Żabka no pachnie ta temperaturka ząbkami, do tego wszystko w buzi..czekamy na rozwój wydarzeń
Anka i co?trzaskasz już? haha
Ewciulek taaak taaaak dziadki kochane są do rozpieszczania:-p
 
Kania no z Oliwią rzeczywiście ciężka sytuacja:( Biedna ale nie wiem, czy nie lepiej jeszcze popróbować... choć nie wiem co bym zrobiła. Moja dwójka od urodzenia Piotrka śpi razem i rzadko się budzą i nie narzekają ale jeszcze też nie potrafią;) Za to zazdrość potworna u nas się zrobiła przy karmieniu Piotrusia. Najpierw było ok, potem trochę jej nie pasowało i czasem zaczynała krzyczeć a teraz jak widzi, że szykuję się do karmienia to krzyk i pakuje się na mnie, przytula ile sił i za nic nie chce mnie zostawić:( Ciężko mi strasznie i tłumaczę jej ile się da i mówię, że może usiąść obok mnie i będę karmić Piotrusia i ją przytulać i niestety nie chce i kończy się tym, że muszę ją na siłę gdzieś odstawić co jest ciężkie:( A poza tym to uwielbia Piotrusia, zaczepia, rozśmiesza, daje zabawki, przytula się do niego, próbuje podnieść chcąc zanieść na krzesełko jak mu jedzenie szykuję i generalnie super tylko to karmienie...
żabka z tego co ja wiem to 37,5-38st. pod pachą to dopiero stan podgorączkowy a powyżej 38 to gorączka i przy stanie podgorączkowym można i na spacer iść ale lepiej nie za daleko i obserwować dziecko. A dodatkowo jak Anka pisała w odbycie temperatura jest o 0,5st. wyższa więc jeszcze powinno się to odjąć...

My po echu serca i wizycie u kardiologa. Podobno Piotruś już nie ma dziurki choć i ta babka od echa i ten kardiolog nie wzbudzili we mnie zbytniego zaufania:( Poza tym właśnie wyszły nam dolne jedynki prawie równocześnie bez gorączki ale z kiepskimi kupami. No ale już przeszło. Cieszę się bardzo, że Piotruś już ząbkuje i mam nadzieję, że nie będzie się tak bardzo i tak długo jak Wiki męczyć... A przy jej tempie to ciekawe kto pierwszy będzie miał komplet... Poza tym wprowadziłam już 3 posiłki poza cycem. Idzie nam to strasznie w kratkę - dosłownie jeden dzień pięknie je a na drugi tragedia i tak w kółko. Jest zdecydowanym zwolennikiem obiadów, przy owocach wykrzywia się strasznie - chyba za kwaśne a kaszka rano jako tako;) No i zdecydowanie cycuś nadal najważniejszy. I nieraz po słoiczku wytrzyma nawet 2 godz. a czasem praktycznie zaraz po jeszcze cycuś musi być;) A ja się rozpływam jak widzę tą radość na widok rozpinanego biustonosza;) Ciekawe czy skończę go karmić jak planuję po roku czy mnie przeciągnie łobuz;)

truskawka przypomniałaś mi, że i ja muszę chwasty przed zimą w tej naszej wielkiej doniczce powyrywać i meble drewniane zakonserwować... ale jakoś strasznie mi się nie chce;)
 
Moj spoch od urodzenia ale wiecie ma to tez po siostrze kltora obecnie jak ma isc spac uwaza to za kare. I tak tez najweksza kara dla Laury jest pojscie spasc wiec nie musze mnowic ze nie bedzie bajek, slodyczy... wystarczy sen:-D

Truskafffka spal do 10:30:-D
Basieniak a dlaczegop nie uwierzylas im?Gratulujemy zabkwo:tak:
Zabk no chyba zawariuje :-Dkorzstaj z wolenj godzinki a nie stoisz w oknie:-D:-D Terz tak mialam przy Laurze teraz odwrotnie :-Dkorzstam do ostatniej sekundy:happy:


No a my uciekamy powolutku na urodzinki
Laura konczy obiadek, zadanie odrobilysmy wiec jest super!!!!
 
reklama
Anka no niby uwierzyłam i myślę, że rzeczywiście jest ok, ale jakoś nie wzbudzili mojego zaufania... babka od echa ani słowem się nie odzywała, jak ją pytałam jak to wygląda to odburknęła, że ok a jak konkretniej zapytałam jak ta dziurka co była to z wielkimi pretensjami, że śmiem o co pytać powiedziała, że przecież wszystkie dzieci tak mają inaczej by nie żyły... No kurcze jakby wszystkie dzieci tak miały to nikt nie kazałby mi tego kontrolować... A lekarz taż jakiś dziwny - na pierwszej wizycie miał pretensje, że taki maluch coś tam mu się odzywa i on przez to nie może nic usłyszeć - no przecież kardiolog dziecięcy to powinien mieć doświadczenie. A na tej wizycie spojrzał na wynik echa a małego nawet nie przebadał... jakoś tak dziwnie... Choć niby dobry szpital więc powinnam być spokojna...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry