reklama

Marzec 2013

hejooo

listę podpisuję :)
wczorajszy dzień zalatany, to dziś się byczymy :) ogarnęłyśmy chatę, młoda z tego zmęczeeeenia poszła spać:-D a ja zaraz kawkę sobie zrobię i posiedzę z leniem na kanapie :-p

Ewciulek moja mała na wieczór pije mleko z sinlaciem (taki zagęszczacz) i to z butli, tylko smok musi byc odpowiedni, żeby dziecię mogło spokojnie pić. My mamy butelkę z aventu i smok trójprzepływowy do kaszki
ale mała w ciagu dnia raz na jakiś czas je tez kaszkę smakową z łyżeczki

Deizzi hehe lokalizator niezły :p mała moja też towarzyska duszyczka, sama w pokoju nie lubi siedzieć, więc jak zostaje sama to rusza na poszukiwania człeka do towarzystwa :p ale nie muszę to być ja :p ogólnie nie jest absorbująca, bawi się sama, łazi.. tylko lubi mieć w zasięgu wzroku kogoś ;)
 
reklama
Nie mam na nic dziś czasu, nie jestem w stanie nic ogarnąć a co dopiero forum, wybaczcie ale nadrobię po weekendzie. Czeka mnie mnóstwo pracy a do domu po spacerach z Gabi wracam jak wół obładowana. Dziś zaliczyłyśmy pierwszy raz huśtawkę, radość była ogromna. Co do kaszek, moja je łyżeczkę bo z butli nie chce jej się ciągnąć ;-)
 
ellooo

deszczowo i zimno:baffled:
Fundamenty zalane:happy2:betonem oczywiscie :)
Ethan spi juz godzinke Laura skonczyla pisac 7 i poszla ze stolikiem edukacyjnym Ethana do pokoju:-D
Truskafffka ide w twoje slady i robie kawke:happy2:
Ewciulek a ja karmie raz lzyeczka raz butla zalezy czy Ethan spaicy Jak chce spac to butla a ta to raczej wszytsko lyzeczka
Deizzi a moze to lek separacyjny. Moj jak sie trace mu z oczu odrazu wola, ale to samo robi do Laury i meza wiec chyba towarzstki gosciu z niego:tak:
Basieniak moj Ethan tez poprawia sloik mlekiem;-)
zabka a jogurcik? pewnie zeby ida
 
aniu nawet jogurt mu nie podchodzi dzisiaj :dry:to budowa idzie do przodu :)
wiecie co padam dzis na pysk :frown::sad: moj tata ma straszna osteoporoze :( dwa zebra ma zlamane :( choruje na pochp i rozedme i przy kaszlu mu strzelily :( normalnie zalamka :(
 
Ostatnia edycja:
Truskaffka nistety ale to muszę być ja! Nie może babcia, tata, brat czy ktokolwiek inny. Taki Mami synek mi rośnie. Bródka mu się od razu trzęsie i takie łzy lecą jakbym go zostawiała na zawszę.

Anka też stawiam na te lęki separacyjne musze się tylko dowiedzieć jak z nimi wallczyć i kiedy one mijają... To stolik edukacyjny Laurze się podoba :) Antoś tez tak ma że musi najpierw wypróbować zabawki Ignasia :) Bo coś nowego.

Ignaś wstaje. Wszędzie. Łóżeczko, po szufladach i siup już stoje (zdziwi się jak kiedys mu się otworzą), stolik do telewizora i MOJE NOGI. Po nogawkach się zaprze i wstanie. A już najbardziej kombinuje przy ławie bo pod spodem mamy taką pułeczkę i do niej podchodzi się wspina i stoi pod ławą tzn. waląc głową w ławę od spodu :)
 
hejka
dziś MÓJ OSOBISTY dzień MAMY!:-p:cool2: poleciałam do fryzjera...jestem cudownie dopieszczona, kolorek zrobiony, nieco podcięte końcówki i delikatną grzywkę sobie zrobiłam Boooo włosy mi odrastają-te co wypadły po ciąży i dosłownie przy czole mam takie tyci krótkie, odstające:-D przy grzywce tak sie nie rzucają w oczy, fryzjerka mówiła że na całej głowie mi odrastają włosy:-D

Pozdrawiam mamuśki :)))

aaaaaa ...nowość.. Amelia dziś podczłapała pod krzesełko, wsparła się i WSTAŁA!!!!:-p


Żabka Melka miała taki okres niedawno, że na jedzenie była obrażona, dosłownie, mleko, obiadki...wszystko, po troszeczku udawało mi się jej wcisnąć. Przeszło na szczęście szybko, wtedy też robiła kupsztale rzadkie, myślałam że zęby atakują. Ale póki co nic nowego się nie przebiło.
Współczuję choroby taty :(

Deizzi biedulek, powodzenia z powrotem na uczelnię, trzymam kciuki za małego, żeby nie przeżywał rozstań z mamą
niezły kombinator, pewnie niebawem zacznie chodzić przy meblach itd, a potem się puściiii to poleci w świat:-D
Asinka haha agentka kochana:-) Melka do mnie raczkuje i ciągnie za spodnie jak chce żebym ją wzięła :-D
Anka buuuziak dla naszego superowego forumowego śpiocha :*** na siedem miesiączków :-)
 
Ostatnia edycja:
Po ostatnich dwóch nocach nie wiem jak się nazywam ...Nie wiem czy Gabi coś dolega czy wpływ gości tak na nią zadziałał ale masakra jakaś... Wybaczcie, jak odeśpię to poczytam i coś od siebie dodam. W każdym razie sobotnia impreza wypaliła a wczoraj goście zawiedli, jedynie psiapsiółka przyjechała z córką, na nią to zawsze liczyć można. Buziole póki co.
 
reklama
HeJ:)
W sobote spontnicznie wypadła nam imprezka z okazji obrony mojego szwagra,było super i potrzebowałam takiego oderwania , ustalailiśmy z mężem,że raz w miesiącu Nikola do babci na nockę , a my szalejemy:)
Od dwóch dni moje dziecko przesspało całą nockę:szok: pewnie to takie jednorazowe, ale cieszę się:) Na szczęście apetyt jej wrócił, bo ostatnio wszystko co jadła łyżeczką było beeeeeee
No a co u WAs?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry