Witajcie przedpołudniowo:-)
Kiniusia jak nocka minęła?
Szkoda, że Mąż nie zdąrzy wrócić, ale jeśli na genetyczne go weźmiesz to przynajmniej o wiele dłużej sobie popatrzy.
Martika witaj po przerwie i wdrażaj się kochana spokojnie
Aniulkas super, że wizyta udana i Maleństwo się pokazało ładnie, masz rację, że nie siedzisz przy kompie, jak tam remont skończony już?
Betina nastawienie to połowa sukcesu więc aby Ci przez całe 9miesięcy takie towarzyszyło:-)
Madziaa widzisz stres był zbędny, tylko lekarz faktycznie dziwny, tylko upewnił Cię, że podjęłaś słuszną decyzję szukając innego lekarza.
Tere Fere Ty widzę terapię wstrząsową rodzinnce fundujesz
Kociatka Kobieto Ty z tym zdrowiem mam przeboje, teraz to już z pewnością limit "przygód zdrowotnych" wyczerpałaś.
Dobrze wiedzieć, że nie tylko moje dziecie takie nadaktywne, jak był malutki to więcej na czuwaniu niż spaniu mu schodziło, gorzej że przy tym towarzyski bardzo zostawić go na chwilkę nie można było, a samotne wyjścia do toalety to do dzisiaj tylko jak ktoś inny jest w domu a i wtedy mi często pod drzwiami jęczy, On w ogóle ewenement bo generalnie bardzo samodzielny tylko nie lubi sam być. Jednak Mama obiecała mi, że takie Dzieciaczki są niepowtrzalne

Ona ma nas 5tkę więc bardzo chce Jej wierzyć:-) teraz liczę na takiego aniołka jak ma
Basinek:-) Choć Mama się ze mnie śmieję, że wtedy będę umierała ze starchu czy aby na pewno wszystko z nim w porządku, bo generalnie te aktywne dzieciaki wcześniej się rozwjają, Szczepek przewracał się jak miał 3miesiące, siedzieć zaczął gdy miał 5, raczkował w 6tym a jak miał 10zaczął chodzić.
Kania z tymi przeprowadzkami to u nas tak jest, mam tylko nadzieję, że już niedługo. Co do melancholii to raczej tęsknota za Rodziną bo od marca w Polsce nie byłam:-(w pogodzie to zmian póki co u nas nie widać, pada tak samo często. Ja się negatywnym nastrojom raczej nie poddaje, czasami rzeczywistość mnie tylko mocniej dopada;-)
Heledorka to Ty wizytę już jutro? Kciuki zaciśnięte i czekamy na wieści:-)