reklama

Marzec 2013

reklama
Dziewczyny zazdroszczę chłopaków! Też bym chciała syna, no ale wiadomo, nie ważne co, ważne żeby zdrowe było :P A ostatnio w rodzinie same baby się rodzą.

Czuję się fatalnie, mdłości nawiedzają mnie późnym popołudniem, ale od początku jeszcze nie wymiotowałam :D
Mężu mi nakupił migdałów. Poza tym też tą ciąże przeżywa, ma mdłości nawet :laugh2:

Miałam plan wziąć się z rana za sprzątanie, pranie od 3godzin czeka na rozwieszenie, odkurzacz na środku czeka aż go użyję. Ech
 
Dzień dobry:-)

U nas dziś piękne słoneczko więc zaraz uciekamy na spacerek:-)
Makunia super, że i Ty z wizyty zadowolona zaraz biegnę poczytać o szczegółach:-)
Kania biedulko i z tą grypą w pracy siedzisz??? Mam nadzieję,że to chociaż z tych krótkich będzie i jutro już lepsze samopoczucie będziesz miała.
Kociatka a jak wieść o Synku ma się do Twoich wcześniejszych przeczuć i przebiegu ciąży?
Mnie Mąż wczoraj zastrzelił tekstem, że teraz to będzie dziewczynka bo ta ciąża zupełnie inna:-D
Jednak ja staram się nie nastawiać bo wiem, że ze Szczepciem bardzo bardzo chciałam synka i wiem, że gdyby się okazało iż jednak dziewczynka to byłabym trochę rozczarowana

Betina jak skończysz u siebie to może i do mnie byś wpadła;-)
Kiniusia jak nocka dziś minęła?? Pewnie już zaczynasz być podekscytowana jutrzejszą wizytą co?
 
chcialam sie z wami pozegnac, moja ciaza jutro dobiegnie konca, maluszkowi 5 dni po ostatnim usg (w zeszlym miesiacu)przestalo bic serduszko...
trzymam za kazda z was kciuki, byscie dotrwaly do konca, bez problemow i zycze latwych porodow, zdrowych maluszkow
 
Martika strasznie mi przykro..:( Przytulam...tak strasznie to boli...:(
Ja się tego właśnie obawiam...boję się, że jutro usłyszę podobną diagnozę..:( W ogóle dzisiaj cała w stresie chodzę.. Noc nieprzespana już była, dzisiejsza też pewnie nieprzespana ze strasu będzie....masakra :-( Szczebiotko u mnie jakoś nie ma już podekscytowania..tylko strach, ogromny strach i stres, chciałabym umieć jakoś nad tym zapanować, ale nie potrafię..
 
Marti_ka strasznie mi przykro :-( :-( :-(
Szczebiotka mój wirus jest niczym, przy takich wiadomościach (wyżej wspomnianych).
I doskonale rozumiem każdą z Was, która obawia się wizyty, przed każdą drżę i tak do końca już będzie.
 
Martika - strasznie mi przykro :-(


Ja po wczorajszej wizycie, zadowolona jestem z lekarza przeogromnie. Zrobił mi też usg genetyczne i dzidzia jest zdrowa, wszystkie pomiary są w normie, kręciła sie strasznie i wierciła że ciężko było ją zbadać ale pan doktor powiedział że dzidzia jest uparta ale on jeszcze bardziej :-p Później po badaniu przełączył na 3d żeby zrobic zdjecie ale mały/a obróciła sie pleckami wypieła pupke i za nim nie chciała dac zrobić sobie ładnego zdjęcia. Coś tam zrobił ale rozmazane strasznie. Pierwszy raz słyszałam też serduszko, ślicznie bije. A mój taki był szczęśliwy z widoku jak sie rusza i w ogóle fikołaki robi że potem sie aż uspokoić nie mógł taki radosny chodził i dumny :)

W ogóle mankament z ex lekarzem wyszedł straszny, on więcej tych pomiarów na oko robił. Ciśnienie mi wpisywał a ani razu nie zmierzył :szok: Oczywiscie wczoraj sie zorientowałam bo wczoraj mnie przed wizytą mierzono i ważono. Co mnie zdziwiło że tamten ma wpisane choćby z przedwczorajszej wizyty ciśnienie a ja nie przypominam sobie momentu w którym miał by mi zmierzyć, chyba ze też na oko widzi. Szkoda gadać.

Ogólnie już do niego nie pójde, pójde po wyniki cytologi skseruje sobie z karty i tyle. A teraz u nowego mam za 3 tyg samo badanie, potem już usg połówkowe. Ciesze sie bardzo że zdecydowałam sie na zmiane lekarza. A a bobas ma 74mm i jak to lekarz ujął "nic pomiędzy nogami póki co nie dynda" no ale mówi że dopiero na następnym usg będzie pewien

Dziewczyny co do przyszłych waszych wizyt- Nie zamartwiajcie sie i nie stresujcie na wyrost! Nie wierze w to ze teraz każda usłyszy osteteczny wyrok, to niemożliwe. Na pewno dzidzie są zdrowe. Tym bardziej jeśli cały czas macie ciążowe objawy to nie ma czym sie martwić :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry