Papillonek1980
Fanka BB :)
Jak wegetarianie???Wiem wlasnie,ze to wegetarianie i maja problemy z sercem ,dlatego chce takiego psa na emeryturze [emoji23]w domu zebym mogla go nianczyk jak dziecko, o ile bede zyc
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jak wegetarianie???Wiem wlasnie,ze to wegetarianie i maja problemy z sercem ,dlatego chce takiego psa na emeryturze [emoji23]w domu zebym mogla go nianczyk jak dziecko, o ile bede zyc
Te psy nie powinny jesc miesa ,musza przestrzegać diete wlasnie przez wzglad na choroby sercaJak wegetarianie???Nie nadążam.
Psa oczywiście@Papillonek1980 plecak czy psa
Jeszcze tych co nie maja naprawde co zrobic zrozumiem jakoś,ale nie takie matki lesery co po kawkach chodza ,nos podetra dziecku i heya , szkoda mi tych dzieci. Przecież różne sa powiklania po chorobach ludzie nie zdają sobie sprawy.Początki w żłobkach i przedszkolach są zawsze ciężkie. Nie dość, że często problemy z dzieckiem ponieważ źle przechodzi rozstanie z rodzicem, boi się. To później właśnie choroby, jedno dziecko chore to zaraz drugie. Dzieci są bardzo podatne na zarażenia. Niestety chore dzieci powinny zostać w domu, ale niestety często rodzice nie mogą sobie pozwolić na to, więc jest jak jest
Pewnie wywolalam dyskusje,ale wkurzaja mnie matki ktore dają chore dzieci do przedszkola i zarazaja inne,a one siedza w domu lub u kolezanki na kawce. A czlowiek musi brać pozniej wolne z pracy nie dość,ze tam nie zadowoleni to kasa leci,a na leki tez trzeba dac i co wazniejsze dziecko sie meczy. Ja swojego dziecka nigdy chorego nie dalam sumienie mi na to nie pozwalalo.
Tak na szybko bo zwiewaPsa oczywiście
Moja kolezanka dawala dziecku syrop,a pozniej o 11 jechała ,bo wymiotowal i goraczka 39.5, a jedna z zapaleniem oskrzeli dala zaraz po wizycie u lekarza to już nieodpowiedzialne strasznie.Zgadzam się w 100%. Ja jak mogłam to i z katarem nie wysłałam bo przecież się męczy. A czasem w szatni widziałam takie zasmarkane i kaszlace. Tyle że to trudny temat. Mam siostrę z 3 małych dzieci zlobkowo-przedszkolnych. I o ile z 1 dzieckiem siedziała w domu przy każdym Katarze o tle teraz nie jest w stanie i jak lekarz powie że nie jest źle i nie ma gorączki to ona trzyma w domu 2-3 dni i daje do przedszkola/żłobka jak widzi że jest lepiej. Bo po prostu nie mają tyle wolnego ani tyle zwolnień nie mogą. No ale fakt najpierw się upewnić czy to nic poważnego. A wiem że są rodzice którzy rano napchsja syropem na gorączkę i dają do placówki a potem nie odbierają tel i przyjeżdżają po południu dopiero. Biedne te dzieci...
Moja na szczęście nie łapała zazwyczaj infekcji od takich dzieci. ...