Z moja siostra miala ciezki poród i siostra miała niedotlenienie ledwo przeżyła, do dziś traktuje ja jak kaleke i choc ma meza musza ja za rękę najlepiej zaprowadzic do lekarza, ostatnio ze slaska musiala przyjechac na dolnyslask 300km do lekarza, bo tam nie umiala sobie załatwić, ja nawet ostatnio ja umawialam do endo. bo tez nie mogla ogarnąć, często slysze jaka ona jest biedna jak ciężko pracuje,ze nie powinna bo ma krzywy kręgosłup juz kiedyś mamie mowilam zeby z niej inwalidki nie robila. Moja mama cale Zycie siedzi w domu i utrzymuje ja tata ona by chciala zeby siostra tez tak miala, a najlepiej jakby do nich sie wprowadziła tyle ze maz mojej siostry nie chce. W ogole dla mnie ich małżeństwo to tez dzieciniada on tak samo jak dziecko nie sa dojrzali wcale, nie wiem czy to nastapi. Jedynie najwieksza milosc zawsze czulam od taty i jestem jego corusia on nas traktuje na rowni