No wlasnie. Niby człowiek chce żyć w zgodzie a tak naprawdę oni mają wszystkich w nosie. Zachowują się jak na jakims biwaku. Włącza te muzykę na full, jeszcze nie w mieszkaniu tylko w ogródku. Myślą że jak mają mieszka ie z ogródkiem to mogą się czuć jak w domu a to nieprawda bo przecież maja sąsiadów za ścianą.No czasem tak jest.ja mam sąsiadki matka z córką starszą i tak się kłócą i wyzywaja klną ze czasem mam ochotę krzyknąć do klatki wetylacyjnej[emoji21]najgorzej w weekend 7 rano i pobudka bo w sypialni słychać okropnie.
Niewiem jak to będzie gdy maluszek już się pojawi