Jeszcze ja mam dziś, na 17.15, ale taka mało ważną

Myślę że pogadam sobie z doktorkiem, da mi listę badań, założy kartę ciązy i tyle
@Adeline89 mi jest łatwiej przeżywać moje ewentualne nieszczęścia i porażki jeśli nikt o nich nie wie. Nienawidzę litości i współczucia - a tym bardziej takich sztucznych - pracuję tu dopiero 5 miesięcy i średnio mam ochotę się zaprzyjaźniać z ludźmi (to miała być praca taka żeby dojść do siebie psychicznie po poprzednich nieudanych i stresujących pracach - w ostatniej mi szefowa powiedziała że mnie zwalnia na 3 h przed pójściem moim do szpitala - o którym wiedziała, a zwolniła mnie bo kwestionowałam jej nielogiczne decyzje i nie pozwalałam na siebie zwalać winy za rzeczy które ona zawaliła)