Papillonek1980
Fanka BB :)
Mnie odrzuciło od nabiału. Moglabym owoce jeść tirami. Jak z córeczką. 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
On zawsze taki był. Miał pełen dom A zostałam sama i bardzo rozumiem to przywiązanie. W najbliższych dniach bede uczyć go nie ciagnac za smycz. Jak bedzie spacerować z wózkiem to nie będzie takiego hulania jakie ma teraz.@jagoda87 , trzymam kciuki za wizyte.![]()
@Stokrotenka23 , ja uczę psa samodzielności. Odsyłam na legowisko, niech chrupie przekąski. Nie chodzi ze mną wszędzie, np. do wc, ani nie żebrze przy stole. Za pół roku będzie jak znalazł. Mam nadzieję, że dzięki temu nie potknę się o szwędającego się pod nogami psa. Zwłaszcza z noworodkiem na ręku. Uczę psa, że jest czas zabawy, oraz czas wypoczynku. Nie chce uzależnić żeby wpadał w histerię jak wyjde do kuchni.
Mnie odrzuciło od nabiału. Moglabym owoce jeść tirami. Jak z córeczką.![]()
Owoce- wczoraj dotrwałam się do winogron. Cieszy mnie to bo na niewiele rzeczy mam ochotę,zrobię zaraz właśnie koktajl na śniadanieMnie odrzuciło od nabiału. Moglabym owoce jeść tirami. Jak z córeczką.![]()
Niestety i ja od 5:30 nie śpię, pewnie z przyzwyczajenia bo przed 6 wstawałam do pracy. Wiem że to byłoby w moim przypadku nieodpowiedzialne ale przyznam że chętnie wróciłabym do pracy, w domu czuje że ten czas mi tak bezproduktywnie leci.
U nas też tak w domuJa chyba czułabym sie podobnie jak bym miała zostać w domuprzyzwyczaiłam sie do pracy....
a co do spania to musisz się 'przestawić' myślę że z każdym dniem dłużej będziesz spaćja w soboty zamiast pospać dłużej to o szóstej już pobudka
![]()
Ja mialam labradora takiego jak tracilam ciaze,byl ze mna czulam jego miłość naprawde taki pies duzo daje to jak dziecko [emoji5] , niestety jak urodziłam synka wypuscilam go na dwor zachcialo mu sie gdzies pobiec i ktos go zabil [emoji22] strasznie to przeżylam do tego stopnia,ze maz wieczorem wiózł mnie do szpitala, bo mialam goraczke 40 stopni, nie stwierdzono od czego, byc moze stres placz,a bylam po cc i tak w brzuchu wszystko pracowalo pozszywane jak buczalam. Serce mi peklo chowac psa tyle czasu byl taki madry wszystko robil,gasil swiatlo, przyniósł co trzeba, przybijal piątki ulozony byl i mega lagodny, co bym mu nie powiedziala to zrobił [emoji22]On zawsze taki był. Miał pełen dom A zostałam sama i bardzo rozumiem to przywiązanie. W najbliższych dniach bede uczyć go nie ciagnac za smycz. Jak bedzie spacerować z wózkiem to nie będzie takiego hulania jakie ma teraz.
On u nas poki co jak jedynak. Lubię to bo kiedy staraliśmy się o dziecko tyle czasu - nie zabezpieczalismy się 4 lata to on był, byl kiedy płakałam, czekał aż wrócę od lekarzy i byl z Nami w radości pozytywnych testów. Mamy swoj czas na mizianie, przytulnie - tak, nie mówię o dziecku.. najlepszy przyjaciel.
Ja mam teraz pol rocznego i go szkole, bo skacze na każdego i musze uwazac na brzuch,ale widzę,ze juz lepiej, glupi jest i mlody, najgorzej dzieci obskakuje. Mam tez suke bernenke ona duza,ale ułożona w zyciu by nie skoczyla uważa i jest delikatnaNie chcę wyjść na nieczułego potwora, bo kocham swojego psa, ale już uczę go, że warto być grzecznym.
Za pół roku, sterana noworodkiem i niedospaniem, mogę nie mieć tyle cierpliwości. Mam o tyle łatwo, że od początku szkoliłam psa. Teraz tylko szlifujemy umiejętności.![]()