reklama

Mazurskie mamy !!!

Mi na szczęście jeszcze Jakubek sypia w dzień i oby jeszcze długo mu ten zwyczaj został. Kurcze dziewczyny myślałam, zeby Jakubkowi wstawić do pokoju jakąś kanapę ale rozkładaną tak jak wersalka...ma niby dwójkę ale taką wyciąganą a ta mi nie pasuje. I wtedy już przenieść małego na łóżko...ale M. krzywo na ten pomysł patrzy... :crazy:
Agnieszko patrzyłam na prognozy to przez ten tydzień ma być wiatr i śnieg u nas... A jutro wieczorem w iławie nawet -14 stopni :szok: No przecież ja ciepłolubna zamarznę!!
Gotuje już mi sie makaronik...i rosołek gotowy!
 
reklama
Marta z przeniesieniem małego na łóżko to jest dobry pomysł,ja mojego Alana przeniosłam na łóżko jakieś półtorej miesiąca temu i żałuje tylko jednego - że nie przeniosłam go wcześniej.Od razu jak zakupiliśmy łóżko z doczepianymi bokami to łóżeczko schowałam.Fakt że pary razy spadł mi z łóżka (mimo że są doczepiane boki ale nie na całości łóżka ) to szybko się przyzwyczaił i ze spaniem nie mam problemów.
Problem mam tylko z odpampersowaniem Alana bo nie chce wołać siusiu i kupkę...woła ale po czasie jak już zrobi....no a przecież ma już 2 latka....no nic pracuję nad tym więc myślę że już nie długo pozbędziemy się pampersów.
 
Moze to egoistycznie zabrzmi, ale cieszę się że nie jestem sama z problemami "uczłowieczania" mężusia;-);-);-)
U nas też straaaaaaaaaaasznie zimno ( a ja też z tych ciepłolubnych) ja dzisiaj z małą daruję sobie spacerek ( bo okropnie wieje) a wyobraźcie sobie że moi rodzice mieszkają niedaleko granicy rosyjskiej (100km do Kalingradu)!!! normalnie brrrrrrrrrrrr....Syberia jak nie patrzył na to!!!
A ja dalej leniu****ę i z premedytacją korzystam z maminych smakołyków!!!:happy::happy:
 
Agnieszko ;-) No widzisz jak się wkurzę to sama zadecyduję i już hehee a co ja taka w gorącej wodzie kąpana :tak:
Tosika to wpadaj na kawe razem się poobijamy :tak:tylko nie zapomnij tych smakołyków!
Męża wysłałam do piekarni i jak wrócił to mówi, ze straszna pogoda i lepiej posiedzieć z synkiem w domku...:baffled:
 
Atra myślę,że te łóżko to będzie przed wszystkim wygoda dla was:-) i masz racje te w wersji wersalkowej są po stokroć lepsze od tych wysuwanych. Ja pamietam jak wygladało spanie z naszym Kornelkiem. Mieliśmy wtedy dwa pokoje i mały miał łózeczko w naszej sypialni (albo my łóżko w jego pokoiku:blink:) i gdzieś po roku wyjęliśmy mu szczebelki w łóżeczku a, że wyjeliśmy je od strony gdzie mieliśmy głowy, to w nocy mój M zawsze miał takie nieprzewidziane "atrakcje" nocne:-D:-D:-D:-D. I bardzo szybko wynieśliśmy się z jego=naszego pokoju:-) a łóżko obstawialiśmy wszytskim co popadnie:-p
Agnieszka nie przejmuj sie swoim pampersowym chłopaczkiem, mój Kornelek miał dobrze ponad dwa lata (jak nie więcej) jak nauczył sie siusiać do nocnika. Niestety ja miałąm stresa, bo mama i teściowa mnie stresowały ciągłymi pytaniami:czego on jeszcze sam nie siusia. I to nic, ze ja go na początku chowałam na tetrowych pieluchach (siostra M jest pediatrą i cały czas mi powtarzała,że dzieciom chowanym na pampersie zanikaja receptory:szok: I co mi to dało??? Nieprzespane noce na desce do prasowania z pieluchami. A teraz Tonię tylko na pampersach chowam ( nie jestem juz matką polką:-p)
 
tosika-współczuję mrozów i zimna Twoim rodzicom,już sobie wyobrażam jak tam jest brrrrr:dry:
Korzystaj,odpoczywaj i jedz kochana a co tam należy się nam kobietkom bo ja też siedzę przy laptopie i się obżeram heh:tak::-)

Mój mężuś mnie dziś zaskoczył powiedział że on dziś robi obiadek-naleśniki z dzemikiem mniam mniam .....już nie mogę się doczekać:-)
 
bo mama i teściowa mnie stresowały ciągłymi pytaniami:czego on jeszcze sam nie siusia.

U mnie jest to samo gdy dzwonie do domu to moja mama pyta się czy go uczę a jak ja odpowiadam że tak ale są minimalne postępy to ona odpowiada że "przecież on ma już 2 lata" a mnie to wkurza :szok:

Tosika a Ty gdzie mieszkasz w Olsztynie czy Iławie?
 
Noi pojechał, Jakubek wstał... I oczywiście "tata, tata" minka do płaczu...
Ale zrobił pięknie siusiu na kakę :-) czyli na wc z nakładką. Muszę powiedzieć, ze od rana chodzi w jednej pieluszce. Nie wołą typowo aa ale staram sie go po spaniu sadzać i wtedy robi no i czasem w ciągu dnia. Jakub woła aaa jak już robi siusiu :blink:
Tosika my tez szczebeli wyjeliśmy około pół roku temu, może trochę więcej. A nie śpimy z Jakubem w pokoju odkąd skończył dwa miesiące :tak:
Agnieszko to mężuś dzisiaj obiadek serwuje :-D
Co do nocnikowania czy wołania siusiu. Ja tam czekam aż będzie ciepło i poprostu zdejmę pampersa...jeżeli Jakub nie będzie wołał. Akurat w czerwcu będzie kończył dwa latka więc dobry letni czas będzie. Ja jestem zdania, że nic na siłę. A dwa latka jeszcze nie zobowiązują do wołania siku.

Uciekamy z Jakubciem na oniadek...bo pewnie już zupka mu pzrestygła:-)
 
reklama
My po obiadku...
JAkub próbował wciągać makaron...ale sie uśmiałam :-D
Zaraz chyba koleżanka wpadnie na kawusię... Bo przymulona jestem z tą moją dzisiajszą głową :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry