MADZIA
mama majuni i groszka
Witam. Co prawda mieszkam 50 km od Warszawy ale czuję sie mazurską mamą. Ja pochodzę z Pasymia (jekieś 17 km od szczytna i 30 od olsztyna, pomiędzy) a mój mąż z okolic Kętrzyna ale urodził się w Gołdapi. Tylko nasza córeczka jest warszawianką:-).
Serdecznie pozdrawiam i jeśli nie macie nic przeciwko będę do was zaglądać.:-)
bedzie nam bardzo miło zagladaj jak najczesciej .....a swoja droga mam dobra kolezanke w pasymiu .....
i byłam tam kilka razy z tym basenem to nie wiem .bo az wstyd sie przyznac ale ja sie boje wody i nawet tym sie nie interesowałam ....
a ja juz tyram od 14.00 mam mase faktur do pisania a siedze na bb
nałog??maja przed moim wyjsciem wstała . i w dobrym humorze niania przyszła i od razu ja zatargała na dywan w zabawki
oj biedna nianiadobra ide na małego papieroska
Full ludu walilo na ten basen.
!!!
u nas też wieje okrutnie. Albo "wina" żłobka do którego chodzi od tygodnia :-( . Na szczęście tylko do końca stycznia
