nineczka
Fanka BB :)
Jestem kochane jestem :-)
Mam w domu mały kociołek. Na weekend przyjechała moja siostra, która mieszkała w pokoju, w którym stoi komputer i jak już ja miałam czas do was zajrzeć to ona akurat spała
Poza tym moja mama robiła wczoraj w pracy swoje imieniny (wbiłyśmy się z Hanią na torta - mała zjadła troszkę kremu) a po południu przyjechali do nas goście z USA (brat mojego taty z żoną). Pół dnia sprzątałam, pogoda ładna więc spacerek z Hanią obowiązkowy i tak jakoś dzień zleciał. Właśnie odwiozłam siostrę na dworzec i nie mogę już zasnąć. Zresztą i tak zaraz Hania się obudzi.
W pon - śr zostaję słomianą wdówką. Mąż jedzie na szkolenie do Warszawy. Może to zabrzmi nieelegancko ale mam nadzieję, że do tego czasu goście się zbiorą i pojadą dalej w rajd po rodzinie. Lubię ich ale ciocia ciągle gada i gada, marudzi i zrzędzi... Wolałabym nie mieć jeszcze i ich na głowie.
W tym czasie jak M. nie będzie ma przyjechać facet z banku, w którym braliśmy kredyt zrobić zdjęcia a tu starego domku nie ma
A kredyt wzięty na rozbudowę... I kto się będzie tłumaczył?
Ło matko - ale się rozpisałam
Grubelku - śliczne zakupy, wklejaj więcej swoich nabytków! Jak przypomnę sobie to oczekiwanie, tą radość, że to już zaraz zobaczę swoją malutką...
Mam w domu mały kociołek. Na weekend przyjechała moja siostra, która mieszkała w pokoju, w którym stoi komputer i jak już ja miałam czas do was zajrzeć to ona akurat spała
Poza tym moja mama robiła wczoraj w pracy swoje imieniny (wbiłyśmy się z Hanią na torta - mała zjadła troszkę kremu) a po południu przyjechali do nas goście z USA (brat mojego taty z żoną). Pół dnia sprzątałam, pogoda ładna więc spacerek z Hanią obowiązkowy i tak jakoś dzień zleciał. Właśnie odwiozłam siostrę na dworzec i nie mogę już zasnąć. Zresztą i tak zaraz Hania się obudzi. W pon - śr zostaję słomianą wdówką. Mąż jedzie na szkolenie do Warszawy. Może to zabrzmi nieelegancko ale mam nadzieję, że do tego czasu goście się zbiorą i pojadą dalej w rajd po rodzinie. Lubię ich ale ciocia ciągle gada i gada, marudzi i zrzędzi... Wolałabym nie mieć jeszcze i ich na głowie.
W tym czasie jak M. nie będzie ma przyjechać facet z banku, w którym braliśmy kredyt zrobić zdjęcia a tu starego domku nie ma
A kredyt wzięty na rozbudowę... I kto się będzie tłumaczył? Ło matko - ale się rozpisałam

Grubelku - śliczne zakupy, wklejaj więcej swoich nabytków! Jak przypomnę sobie to oczekiwanie, tą radość, że to już zaraz zobaczę swoją malutką...


Boli niemilosiernie, ale na szczescie ( i o dziwo) nie jest zlamana
Jeden z tego pozytek ze troszke sobie od niej odpoczne ;-)
Jak ty to zrobiłaś
Zdrowiej szybciutko! Dobrze, że masz tak pomocną mamę :-)