reklama

Mazurskie mamy !!!

Jestem kochane jestem :-)
Mam w domu mały kociołek. Na weekend przyjechała moja siostra, która mieszkała w pokoju, w którym stoi komputer i jak już ja miałam czas do was zajrzeć to ona akurat spała :tak: Poza tym moja mama robiła wczoraj w pracy swoje imieniny (wbiłyśmy się z Hanią na torta - mała zjadła troszkę kremu) a po południu przyjechali do nas goście z USA (brat mojego taty z żoną). Pół dnia sprzątałam, pogoda ładna więc spacerek z Hanią obowiązkowy i tak jakoś dzień zleciał. Właśnie odwiozłam siostrę na dworzec i nie mogę już zasnąć. Zresztą i tak zaraz Hania się obudzi.

W pon - śr zostaję słomianą wdówką. Mąż jedzie na szkolenie do Warszawy. Może to zabrzmi nieelegancko ale mam nadzieję, że do tego czasu goście się zbiorą i pojadą dalej w rajd po rodzinie. Lubię ich ale ciocia ciągle gada i gada, marudzi i zrzędzi... Wolałabym nie mieć jeszcze i ich na głowie.

W tym czasie jak M. nie będzie ma przyjechać facet z banku, w którym braliśmy kredyt zrobić zdjęcia a tu starego domku nie ma :baffled: A kredyt wzięty na rozbudowę... I kto się będzie tłumaczył?

Ło matko - ale się rozpisałam :cool2:
Grubelku - śliczne zakupy, wklejaj więcej swoich nabytków! Jak przypomnę sobie to oczekiwanie, tą radość, że to już zaraz zobaczę swoją malutką...
 
reklama
Jestem i ja... wczoraj zasnęłam z Julką ok 20.00 więc dzis już nie moge spać...

Nineczko ja tez bede miała gości... przyjeżdża szwagier z żoną... ale ja sie ciesze ... bo jak się siedzi samemu w domu przez całe tygodnie to fajnie jak ktoś przyjeżdża... :tak: :-) Co do zakupków to najfajniej oczekiwanie i zakupy wspominam jak byłam w ciąży z Julką... teraz w zasadzie mam wszystko po niej... pomijając to co sprzedałam... m in taki kosz i leżaczek... i już sama nie wiem co kupować..;-)

Madzia wszystkie spedzaja czas z rodzinkami pewnie dlatego tak pusto.... ale fakt Nineczka jest zawsze na posterunku... :-) Ja pewnie poprawię się od poniedziałku....

Miłego dnia! :-)
 
Mialam ostatnio maly wypadek... :sick:

Wpakowalam noge pod kolo samochodu i w efekcie chodze o kulach od kilku dni :dry: Boli niemilosiernie, ale na szczescie ( i o dziwo) nie jest zlamana :cool2: Bardzo stluczona i skrecona tylko... No ale i to robi swoje.
Na pomoc ruszyla mi mama i teraz zajmuje sie Amelsuia caly dniami (i nocami tez) :-p Jeden z tego pozytek ze troszke sobie od niej odpoczne ;-)

Dziekujemy za wszystkie zyczonka dla Amelki. :tak:
 
Ale śliczności! Na ostatnim zdjęciu pozuje jak zawodowa modelka :tak::-D

Natala - dobrze, że to tylko skręcenie :szok: Jak ty to zrobiłaś :confused: Zdrowiej szybciutko! Dobrze, że masz tak pomocną mamę :-)
 
Pewnie cały dzień spedziłyście na dworze. Pogoda super (była, bo już się chmurzy) i my też sobie troszkę połaziliśmy.
Jutro mąż wyjeżdza, goście też (ci na jakiś tydzień a potem znów do nas przyjadą) i zostanę sama z rodzicami. Cisza, spokój... Szkoda tylko, że pogody nie będzie :-( Całe dnie w domu... Bleeee....


 
No faktycznie Nineczko pogoda ma sie popsuć... Szkoda:dry: I tak jej niewiele:baffled:

My byliśmy dziś na chrzcinach u córeczki brata Oliwki :laugh2: Jestem padnięta, cały dzień latania za Amelka, na dodatek ta moja noga:dry: koszmar:sick:

Ale ogólnie dobrze nam sie wiedzie :-) Nie długo wraca tatuś :-p Będzie fajnie ;-)

dobranoc
 
witam
natala - no córcia cudowna
zdjecia rewelka
szkoda tylkoz e ty miła s tak niemiły wypadek

u nas pogoda możliwa. grunt ze nie pada i nie wieje . słońca wcale nie musi byc

a maja ma mega katar. zaraziła sie od mojej mamy :wściekła/y: :wściekła/y: a mowiłam zeby sie do niej nie zbliżała. i teraz wszyscy sie zabrali a ja zostałam sama z sasmarkanym ,marudzącym dzieckiem .
robert pojechał juz o 6.00 . no ale juz 8 czerwca wraca na stale. :laugh2: jedyna pocieszajaca sprawa .
nineczko - dobrze odpocziniesz od hałasu gosci i na nowo jak przyjada przyjmiesz ich z radością. ,,dobry gość to krótki gośc" - chyba jakos tak szło to powiedzenie .

no i ja mam znów tydzień urlopu( tzn. odbiór nadgodzin) mam nadzieje ze spokojnie odpoczne i nie bede zawracac mi dupy telefonami i nie bede sie stresowac ze cos nie tak w pracy . od 7.00 narazie cisza:laugh2: :laugh2: wiec chyba wszytsko ok.

córcia siedzi juz w szafie :baffled: no i wywala ciuchy. no ale nic cóz taką cenę trzeba płacic za chwile relaksiku.
o 8.00 stare odcinki na ,, dobre i na złe " wiec pedze :cool2: :cool2: :cool2:
 
reklama
Witam się porannie...

Dłuuuugi weekend się skończył... :-( :-( :-( i ja znowu sama...

Natala cudna ta twoja Amelcia... a wtym body słodziaczek... :-) Przykro mi że tak sobie narozrabiałaś z nogą... Tylko właśnie jak Ty to kobieto zrobiłaś :confused: :szok: :szok: :szok:

Madzia fajnie że w końcu odpoczniesz i bedziesz może częściej do nas zaglądać... :tak: A dla chwili relaksu ja nawet dwie szafy bym otworzyła... :-D Swoją drogą Julka dziś przy zmianie pieluchy uciekła mi i zsikała się na kanape :szok: :szok: :szok: :baffled: a ja niestety nie mam już siły żeby nad nią zapanować.... ale niech no tylko urodzę.... :baffled: :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry