reklama

Mazurskie mamy !!!

Cześć dziewczyny

Wybaczycie mi moją nieobecność???:-(
Ostatnio mam zapieprz w domu, Filip ząbkuje a ja mam nieprzespane nocki...
Jestem w trakcie szukania pracy bo macierzyńskie już mi się skończyło.
po prostu ZAPIEPRZ!:sick:

Muszę nadrobić zaległości...
Natala twoja Amelcia jaka fajna! chodzi już... jakie to wzruszające

Pozdrawiam was!!!
buziaki dla dzieciaczków i fasolek
 
reklama
znamy juz przyczyne goraczkowania, bylismy wczoraj u chirurga dzieciecego i okazało sie ze Antoś ma wodniaka jadra :-( :-( , spuchło mu jaderko najgorsze jest to ze tego sie nie leczy tylko obserwuje, lekarz powiedział, że dopiero po ukonczeniu 2-3 lat się operuje wodniaka bo do tego czasu jest moziwosc ze to zniknie. jak narazie mamy chodzic na wizyte tak co 2 tyg:-(
 
maarta - biedny Antosik :-( Ale czy są jakieś sposoby łagodzenia dolegliwości? Pisałaś o gorączce i opuchliźnie, dał wam lekarz coś na to?

Kinga- zastanowimy sie czy wybaczymy ;-):laugh2: Jeśli zaczniesz się częściej odzywać to może, może
:laugh2:
 
Nineczko nie mozna nic zrobic, dzisiaj jest juz lepiej, opochlizna troche zeszła, goraczki nie ma. albo to samo zejdzie albo beda operowac:-( lekarz kazal pzyjechac jakby znowy spuchło i była goraczka. ech..... siadam za czytanie jakis informacji na ten temat:-(
 
maarta - trzymaj się! Moze nie będzie tak źle jeśli opuchlizna już powoli schodzi. Jasna cholera, że też te nasze dzieci muszą chorować :wściekła/y::no::wściekła/y:
 
witam
marta - trzymam kciuki i oby juz zeszła to opuchlizna i nie pojawiłas ie wiecej :no: :wściekła/y: :wściekła/y:.a byliscie u jakiegos spcecjalisty cvzy u pediatry?
 
No witaj w końcu Kinga :-)

Maarta zyczymy Antosiowi powrotu do zdrowka i oby nie trzeba bylo operowac :sick:

Amelusia juz coraz pewniej stawia kroki :-):-) akurat jak tatus wroci to bedzie dralowac :-D:-D
 
Moje dziecię dzisiaj oszalało :laugh2: Nauczyła się obracać na brzuszek i dziś z takim zapałem to trenowała, że do teraz zasnąć nie może ze zmęczenia :baffled: Ja ją na plecki ona bach i na brzuszku. Poleży chwilę i wrzask, bo brzuszek be, to ja ją znów na plecki a ona bach i na brzuszek. I tak cały dzień. Już mi się w głowie kręciło :laugh2: Teraz tylko czekam aż opanuje umiejętnosć wracania na plecki, bo mnie po jednym dniu moje bolą od tego schylania się do niej tysiąc razy :dry:
Jutro wieczorem wraca mój mężuś ale oczywiście facet z banku musi być wcześniej :wściekła/y: I to akurat o 15tej jak moi rodzice są jeszcze w pracy a ja z małą sama w domu... Będę musiała zapakować ją w samochód i wziąść ze sobą. Pół godziny szykowania - 5 min fotografowania :wściekła/y:
 
reklama
hehehe Nineczko fajnie Hania ćwiczy, ja pamietam ten etap, wtedy Antos czesto budził sie w nocy bo przekrecał sie na brzuszek i nie umial spowrotem na plecki więc Mmausia musiala wstawać i go przekrecać:-)
A my z Antoisem bylismy na wizycie u chirurga i urologa dziecięcego w Suwałkach w szpitalu wojewódzkim. Nasza pediatra od razu nas tam odesłała, podobno najlepsi lekarze w całym regionie;-) teraz jedziemy znowu za 2 tyg.
Wstałam dzisiaj wczesniej bo jakos spac nie mogłam, za oknem słoneczko swiecia więc moze bedzie dzisiaj ładna i spacerowa pogoda!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry