• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Menu naszych dzieci :)

U nas wysypka.. tylko ja nie wiem czy to przez to co ja zjadłam, czy to któryś z dwóch składników diety Adasia (marchew i śliwka). Czasami to już załamana jestem totalnie, jak widzę te krostki i suche place. Stawiam jednak na moją dietę, bo w święta sobie pozwoliłam na swojską wędlinkę ( bo nie ma przecież konserwantów) i zjadłam pierwszy raz sałatkę z majonezem ( z jajek przepiórczych) - nie mogłam się jej najeść, w końcu pół roku prawie nie jadłam żadnej sałatki. No i są efekty.Od dziś znów monotonna dieta i zobaczymy co będzie. Skóra jeszcze nie wygląda tragicznie bo choć buźkę oszczędziło, ale plecy są masakryczne.
Catedra tylko pozazdrościć, że Zosia tak pięknie wszystko przyswaja i nie masz z nią kłopotów żywieniowych. :-)
Amelko z tym glutenem się nie przejmuj, po prostu to nie był dobry moment dla Ani. Na pewno, jak spróbujecie później będzie ok :):-)
Oj u nas ciężko z tym rozszerzaniem diety, ciężko. Ja musiałabym chyba jeść suchy chleb, żeby mieć pewność, że to nie przeze mnie a przez nowy składnik diety Adasia... zwariować można...
mysle że to efekt jajek:) u nas tez wyszła alergia na płyn do kąpieli Emo...
 
reklama
Ja też nie patrzę na dokładną ilość. Chłopcy nie mają żadnych problemów z brzuszkami i alergiami. Jedzą chlebek, uwielbiają schab ze śliwką i szynkę. I jeszcze pomidorówkę, do której im tylko nie leję śmietany, a tak to jedzą już ją tak jak my (tyle, że ja wiecznie nie dosalam;-)).
Karcia, brat chyba jakiś dziwny trochę z tym.
 
Karcia brat M chyba troche przewrażliwiony.:eek:
U nas Julka wszystkim co ma w dłoni trzęsie jak grzechotką i co chwila gdzieś sobie przyłoży. Nie wspomne że zaliczyłyśmy pierwszego dużego guza z czerwoną pręgą, efekt zabawy z mamą i za bliskiego kontaktu ze ścianą ale już śladu nie ma a nabiła go 3 dni temu.:sorry:

Gemelo to chłopaki juz sporo jedzą. Ja doszłam do wniosku obserwując małą że nie wie jak przełknąć coś co nie jest płynem i się krztusi i wypluwa. Nie wiem jak ja ją naucze przełykać.:zawstydzona/y: Jak już słoiczek nie jest płynny to nie podchodzi jej. Jak gotowanego ziemniaka dałam jej to taki odruch wymiotny miała i nie przełknęła nic. Dziwie się troche bo dużo dzieci tu już sporo je różności. Nawet kaszki nie chce przełknąć, tylko łyżke dodaje do mleka to wypije.
 
Dentico, tak jak pisze Amelkowa, może to być nadwrażliwość. Ja nauczyłam Alexa łykać już kawałeczki dzięki ciasteczkom (tym z hippa). Daję je do rączki i czasem jak się ukruszy, to wie, że musi sobie najpierw poglumać trochę. Teraz nie mamy problemu ani z płynami, ani z pokarmami pseudo stałymi.
 
wydaje mi się że takie małe dzieci powinny się przede wszystkim jednak odżywiać, a nie tylko jeść.. malce dopiero rosną i dlatego tak ważne jest by to co trafia do takiej małej buzi zawierało optymalnie dużo różnych wartościowych składników.. Dlatego wolę dla młodej gotować na parze osobne papki i wybierać produkty bez dodatków soli i cukru (o chemii nawet nie wspominając).. A na wspólne posiłki jeszcze przyjdzie czas.. zresztą my też staramy się jeść tylko produkty eko, i choć z początku nie byłam do końca przekonana, to po jakimś czasie (gdy kubki smakowe przejdą detoks) naprawdę czuć różnicę..

Swoją drogą jestem pod wrażeniem jak wygląda rynek żywności ekologicznej w Niemczech - tam w zasadzie to każdy dyskontowy supermarket (np Lidl) ma swoją linię certyfikowanych produktów eko i różnice w cenie między produktami eko a nie-eko wcale nie są duże.. Marzenie żeby wszędzie taka żywność była równie dostępna/

Tak więc mój bobas nie ma lekko ;-) : tylko zdrowa, ekologiczna żywność, niedosładzane owoce jako deser, woda do picia a nie soczek, no i absolutny ban na oglądanie bajek (czy zaglądanie mamie przez ramię do laptopa) aż do 3 urodzin.. Jedyne co to na brak kontaktów z kurzem bobiszon nie może narzekać :-D;-) pełzać już zaczął, dywanik aż prosi się o odkurzenie a mi się nic nie chce.. - jak dobrze że można sobie zracjonalizować, że to dla bobasa też dobrze się tak uodpornić :-D:-D
 
Swoją drogą jestem pod wrażeniem jak wygląda rynek żywności ekologicznej w Niemczech - tam w zasadzie to każdy dyskontowy supermarket (np Lidl) ma swoją linię certyfikowanych produktów eko i różnice w cenie między produktami eko a nie-eko wcale nie są duże.. Marzenie żeby wszędzie taka żywność była równie dostępna/
Moja je ekologiczne warzywa bo słoiczki jej nie podchodzą tak samo z jabłkiem uwielbia a na słoiczek się krzywi chyba jest za słodkie.
Ostatnio próbowaliśmy pietruszki nie posmakowało i ciągle je ziemniaka. U nas pietruszka 12,80 za kg trochę się zdziwiłam.
Dentico to może być nadwrażliwość dotykowa jamy ustnej. Idź z Julką do logopedy
Nawet nie słyszałam o czymś takim. Ile się tu człowiek może nauczyć :-)

Ja też nie patrzę na dokładną ilość. Chłopcy nie mają żadnych problemów z brzuszkami i alergiami. Jedzą chlebek, uwielbiają schab ze śliwką i szynkę. I jeszcze pomidorówkę, do której im tylko nie leję śmietany, a tak to jedzą już ją tak jak my (tyle, że ja wiecznie nie dosalam;-)).
Fajnie :-)
No i są efekty.Od dziś znów monotonna dieta i zobaczymy co będzie. Skóra jeszcze nie wygląda tragicznie bo choć buźkę oszczędziło, ale plecy są masakryczne.
Oj biedny, mam nadzieje że szybko minie.

ale tak samo od wielkiego dzwonu wyparzę butelkę,smok a tak to gorąca woda i płyn,mój mały
A ja będę musiała zacząć wyparzać bo mała ma pleśniawki :-(
A ja wczoraj podjęłam próbe nowego słoiczka, wybrałam coś innego purre ziemniaczane z indykiem. Pachniało ładnie. Dałam jej łyżke , popatrzyła na mnie dziwnie i całą zawartością mnie opluła.:eek: Dodam że byłam już umalowana do pracy.:confused2: Co ciekawe chciała więcej, ładnie buzię otwierała ale wszystkim pluła naokoło i chyba ją to bawiło bo się śmiała.:-p No cóż narazie tego nie kupie już.:no::-D
:-);-) Może spróbuj za kilka dni

Elka,to dobrze,że po szczepieniu obyło się bez większych przebojów.
A co do glutenu,to my czekamy narazie...
Wszystko w swoim czasie :-)
 
Sylvietto zazdroszczę Ci tego dostępu do ekologicznych produktów. U nas są dwa sklepy na krzyż, w tym Alma, która jest droga straszliwie i nie do końca jestem przekonana do niej szczerze mówiąc...
Moja Ania też ma ban na laptopa i telewizję, ale wystarczą dwa lata ;)
 
wczoraj małemu dałam 2 łyżeczki potrawki warzywnej z króliczkiem to tak mu posmakowała ze buzie cały czas otwarta prawie miał a ja nie nadążałam mu dawać hehe żeby mógł to by pewnie cały słoik zjadł ale powoli :) przyjdzie i na to czas muszę teściowi powiedzieć żeby królika ubił dla Dawidka to po porcjuje to będe miała na troche :D poza tym czekam aż będa swoje warzywa i owoce ;)
 
reklama
co do tv i laptopa ja równiez do 2 urodzin nie mam zamiaru sadzac Maksa przed nimi:-D:-D

co do jedzenia... do 3 urodzin bede pilnować żeby jadł zdrowe rzeczy(no.. chociaz w miare zddrowe, bo cakiem zdrowych to na tym świecie chyba wogóle nie ma:-D)- Mc donalds odpada do 5 roku życia:-D


a tak serio- to jak widze jak znajome biora swoje 1,5-2 letnie dzieci do mc donalds to grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr


powaga- byłam swiadkiem jak dziecko jednej kolezanki zobaczyło mc donalds jak przejezdzalismy autem i ryczało am am am am !!!!!!!!!!!!1

nie zatrzymywali się to tak zaczął wyc panikować i wrzeszczec ze musieli zawrócić:eek:

a kogo to wina?

dlatego jaaaa nawet nie daje spróbowac czegokolwiek, bo jak to sie mówi, czego oczy nie widzą ( a jak widza, to nie wiedzą co to i czy dobre:-D) tego sercu nie żal:tak:



a jogurt:szok::szok::szok: catedra to największa trucizna... nie wiem czy wiesz....

mam nadzieje, ze dałaś chociaż taki w miare normalny, z owocami a nie z barwnikami i innymi sztucznymi smakami typu danone gratka- "truskawkowa", a nie ma w niej ani pół grama truskawki, ani soku truskawkowego:eek:


karcia zazdroszcze dostępu do swoich warzyw i owoców...

a mój Maks też pochania wszelkie mięsne obiadki jednym tchem.... po tacie miesozerca mi rośnie:eek:
niestety to niedobre, bo M ma te problemy z serduchem, miadzyca itd... więc Maks eż jest zagrożony, dlatego bede go uczyla od malego jedzenia minimalnych porcji mięsa:tak:



a tak wogóle to mójMaks się obrazil na mleko:eek:
i to nie wiem dlsczego bo nei zmienilam jeszcze na 2, więc cały czas pije to samo:eek:
teraz wieczorem nie wypije mi mleka- jak zrobie z niego kaszke i dammu lyżeczką to zje wszystkoi chce jeszcze:eek:
nie wiem co sie dzieje z moim dzieckiem:-D

chyba za szybko mi dorasta i wyrasta z butli i mleka:rofl:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry