ja system gotowania/mrożenia wprowadziłam sięgając po gemelowy pomysł z mrożeniem w pojemnikach na kostki lodu.. zamrażam resztę która zostanie mi z wieloskładnikowej papki oraz pojedyńcze warzywa, jeśli ich kondycja akurat tego wymaga (bo zakupy robimy tylko raz na tydzień).. potem sięgam po już gotowy zestaw, albo dobieram kilka różnych "kostek" i obiadek gotowy..
btw bardzo dobrze sprawdza mi się urządzenie do przygotowywania niemowlęcych papek - w jednym naczyniu wszystkie składniki się gotują na parze a następnie są w nim miksowane - więc te trochę wody, do której po gotowaniu ucieka zawsze ileśtam witamin pozostaje w gotowej papce - więc to optymalny sposób na bobasowe żywienie. Jakby co polecam taki bajer - naprawdę fajny to sprzęt
fakt, różne mądre pomysły by dbać o zdrowe odżywianie dziecka czy ograniczony dostęp do tv mają oczywiście jedną, największą wadę - by uniknąć hipokryzji i skazania ich na niepowodzenie już na wstępie - trzeba najpierw samemu te reguły stosować na sobie ;-)

z banem na tv i zdrowym jedzeniem akurat u nas żaden problem, jedyna zmiana nad którą ostatnio pracuję to nieopychanie się czekoladą, co po ciąży jest akurat całkiem wskazane ;-) Tak więc dziecko może być też motywujące do wprowadzenia pewnych bardziej globalnych domowych reform
inna sprawa że nad tym co dziecko je, czy jak spędza czas ma się oczywiście kontrolę tylko do pewnego wieku, ale uważam że właśnie ze względów rozwojowych gra jest warta świeczki i warto dbać o to właśnie wtedy, gdy to jeszcze od nas zależy
