Nie, niczym jej nie smaruję. Same bledną.
Moja Natala miała ogromnie duzo zmian - cała lewa ręka, stąd poszło na lewy bok ciała, zaczęło atakowac prawą ręke i prawy bok, plecy, nogi...to był koszmar... Nie mogłam jej przy jednym smarowaniu posmarować wszystkich zmian bo z bólu by zwariowała. Smarowałam więc połowę wieczorem a połowę rano. T po zabiegu chirurgicznym jej sie tak rozsiało - po łyżeczkowaniu. Poszłyśmy potem do innego dermatologa, ten wymroził największe zmiany a reszte smarowała. Te wielkie w sumie nie były takim problemem jak małe, bo dziecko piecze jak sie plynem trafi na zdrową skórę. A już nie daj Boże jak posmarujesz zmiane ze stanem zapalny, - tego absolutnie nie wolno robić. Czasem jak miałam wątpliwości czy sie już zaczyna stan zap. czy jeszcze nie , po prostu nie smarowałam i sprawzałam nastepnego dnia.
Mięczak lubi ludzi z obniżoną odpornościa i alergików. Moja Nata ma b silną alergię.
Czy jula ma któryś z tych problemów?