Moja droga to trzeba bylo wczesniej mysle o tym a nie po fakcie jak juz jeste dziecko Ja Twoje posty odczytuje calkiem inaczej przyslowiowo Ty sie zalisz a nie chwalisz ... Ja rowniez od 15 roku zycia staram sie byc jak najbardziej samodzielna Poszlam do technikum informatycznego a osobno ksztaliclam sie na kursach i sesjach makijazu i wizazu ... Moj chlopak jest jeszcze starszy niz Twoj bo ma 30 lat ... I tez czasem myslalam ze on sie wyszala a ja nie ... Ale jakbym miala caly czas tak myslec to bym depresji dostala Tez niestety siedzew domu i nie rozwijam sie zawodowo ale przeciez nie na cale zycie Nie mam zamiaru siedziec w domu i byc house-wife Tylko jak sie zdecydowalam na dziecko to nie moge teraz latac szalec Tylko musze zadbac o rodzine Mala sie odchowie i bede konczyc 3 kursy makijazu i zaczne prace pod tym katem a i chce skonczyc studia informatyczne bo na darmo nie zaczynalam takiej szkoly
Moja droga przyjaciel kolega etc nie jest po to aby zawsze klepac i miec Twoje zdanie Jest po to aby pocieszac i dac troche rad Aaa i nie musisz sie odrazu oburzac bo z Twojej wypowiedzii wynika ze czujesz sie oburzaona i mozna wyczuc zdenerwowanie
Nie nie
) . Tak wiec odkad pamietam musialam zajac sie soba i bratem bo jak ojca nie bylo to mamcia musiala pracowac za dwoje,ale nie wazne. Mam 20 lat,jak dowiedzialam sie o ciazy jeszcze sie uczylam, jednoczesnie pracowalam(w pubie wiec czasami do bardzo poznych nocy),mieszkalam z moim chlopakiem(z ktorym bylam 5 lat)-co wiaze sie z tym ze zajmowalam sie rowniez domem i gotowalam obiadki
. Ale jakos dalam rade,pomimo iz mialam poczatki ciazy ksiazkowe(tzn mdlosci itd). W maju zdalam mature i jednoczesnie przestalam pracowac-brzusio zaczal byc widoczny,poza tym pub to jednak nie praca dla kobiety w ciazy,za duzo dymu i rzeczy do dzwigania...ale zycie zgotowala mi jeszcze jedna niespodzianke,a mianowicie moj (wtedy) ukochany stwierdzil ze nie pasujemy do siebie,ze juz mnie nie kocha i w lipcu wyprowadzil sie.W ten sposob zostalam sama.
