EWI44
Zadomowiona(y)
Heja Wam :-)
widzę że jeszcze trochę a napięta atmosfera się nawiąże.
Wybaczcie ale dzisiaj ciężko mi skojarzyc kto co pisał.
AGUS Po części potwierdzam twoja tezę odnośnie tego ile razy trzeba się kochać by zaciążyc.. Ja na Justynke "pracowałam" trzy miesiące. Ale żeby pojawił się Mareczek wystarczyła jedna noc i to była wpadka :-)
Co do złego traktowania przez rodziców to mnie to nie spotkało ale rozumiem was. Mój teść należy do tych złych, choć teściowa jest naprawdę cudowna.
Mieszkanie z teściami jest najgorszym co może być.
Wybaczcie ale jakoś nie wiem co mam pisać. Może jutro uda mi się coś z sensem napisać. Miłego wieczoru wam życzę.
widzę że jeszcze trochę a napięta atmosfera się nawiąże.
Wybaczcie ale dzisiaj ciężko mi skojarzyc kto co pisał.
AGUS Po części potwierdzam twoja tezę odnośnie tego ile razy trzeba się kochać by zaciążyc.. Ja na Justynke "pracowałam" trzy miesiące. Ale żeby pojawił się Mareczek wystarczyła jedna noc i to była wpadka :-)
Co do złego traktowania przez rodziców to mnie to nie spotkało ale rozumiem was. Mój teść należy do tych złych, choć teściowa jest naprawdę cudowna.
Mieszkanie z teściami jest najgorszym co może być.
Wybaczcie ale jakoś nie wiem co mam pisać. Może jutro uda mi się coś z sensem napisać. Miłego wieczoru wam życzę.

Myślę jednak że nie ważne czy dziecko jest z wpadki czy planowane..Ważne że po urodzeniu zostaje otoczone miłością 

to co przezyli toi rodzice napewno wplywa na to jak sie zachowuja mam nadzieje ze zrozumieja ze nie to Ci teraz jest potrzebne.
