Ja dzis jak codzien od 11 pilnowałam Tymoteusza.. i byl grzeczniutki az do godz 14 zaczal marudzci wiec wymyslalam mu zabawy to na macie to na puzlach z maskotkami na bujaczku i co tylko sie dalo.. ale o 14:20 wpadl w furie i jak plakal to julka sie wkurzala i krzyczala na niego a jak ona na niego krzyknela to on az sie zanosil. po 10 minutach latania z nim na rekach po calym domu w celu uspokojenia poddalam sie i zadzwonilam do amy tymoteusza ze cos jest nie tak bo strasznmie placze pic nei chce, jesc nie chce, dupka sucha dziecko az sie zanosi! przybiegla po minucie... a balam sie bo rano mowila ze spadl jej z lózka i uderyl sie glowka!
jednak po czasie jak dostal cycusia zwymiotowal i od tego momentu bylo juz dobrze. cos mi sie wydaje ze zalegało mu cos na brzuszku bo wg mnie koelzanka troche zle robi ale nei chce jej pouczac bo zaraz powie ze sie wymadrzam ale strasznie demoluje zaladek malemu bo karmi piersia ok, to ze dokarmia sztucznym tez rozumeim ale ze podaje kilka mlek roznych juz nie rozumiem!
przed przyprowadzeniem go do mnie ankarmila go nan2r pierwszy raz maly jadl kleik byc moze dla niego to za duzo jak takich rzeczy nie je.. mi zas dala nutramigen, a podaje mu w domu ona jeszcze bebilon i bebiko.
zastanwiam sie czy jej ciotka pediatra o tym wie!
takie skoki na rozne mleko no i jeszcze mieszanie raz mleko poczatkwoe a raz nastepne tez jest niekorzystne.