Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
taak te z listkiem:-) podaj na prv swoje gg to sie zgadamy;-)Elizkaa no 4,50 zł + 4,50 przesyłka
Chodzi o te z listkiem?
Tutaj bede dodawać nowe co chwilke, więc zapraszam.. żeby nie śmiecić tutajhttps://www.babyboom.pl/forum/sprzedam-f39/bizuteria-handmade-43399/
aha ! i nie sugerujcie się cenąDla Was zawsze inna
![]()
Ja mialam tak samo.... no i tez strasznie sie bałam powiedziec ze jestem w ciąży... i tak naprawde rozmowe u mnie matka zaczela bo cos przeczówala... i juz nie mialam odwrotu i potwierdzilam;] ona ojcu powiedziala i mialam gadanie przez pierwszy tydzien a potem juz sie przyzwyczailam i olewalam ich jak cos gadali;]z moja mama nigdy nie mialam dobrego kontaktu i teraz jest ona w stanach. odkad znam mojego narzeczongo, czyli 4 lata, to jego mama byla jedyna kobieta z ktora moglam pojsc do ginekologa i zadac kazde pytanie w tym stylu. jak raz poprosilam mame, ze chce isc do ginekologa to wyzwala mnie od najgorszych i ze trace pieniadze ze swojej wlasnej winy. wiec z nia rozmowa odpada. moj ojciec by sie zalamal, ze juz nic ze mnie nie bedzie. naprawde nie potrafie sobie poradzic z tym, ze bede matka..
dokładnieNo i popatrz na to z innej strony. będziesz jeszcze młoda kiedy Twoje dziecko podrośnie, pójdzie do szkoły a wtedy odżyjesz i będziesz się śmiać bo Twoje koleżanki dopiero będą się pakować w pieluchy.![]()

Witam dziewczyny z rana:-)
Ja sobie leże pod kołderką jeszcze, bo strasznie zimno u nas dzisiaj
No i zmęczona jestem dalej, więc bardzo prawdopodobne, że pójde spać tak do 10 jeszcze
Ciekawe jak tam mama... tata był wczoraj wieczorem u niej i podobno jest tak słaba, że nawet ręki sama nie podniesie..:-( strasznie mi jej szkoda..
A jak zobaczyłam jak to wszystko wygląda tam...
Porodówka ok.. wybudowali nowy trakt porodowy- podobno jest świetny.
Ale sam oddział..brzydkie łózka, ściany, 5-osobowe prysznice! nie wspominając o jedzeniu i tym w co ubierają i owijają noworodki..
jakieś brzydkie śpiochy i 20 letnie koce takie zmechacone i twarde..
jak zobaczyłam te mamy, z dzieciakami w tych kocach to myślałam, że to jakaś melina- bo wtedy jeszcze nikt mi nie powiedział, że to szpital ubiera dziecko do czasu wypisu..
I jeszcze zszokowało mnie to, że cierpią na brak tych szklanych łóżeczek dla niemowlaków.. i dziecko śpi w łóżku z mamą.. na jednej poduszce.. a jak się wychodzi do odwiedzin (bo nikt na sale wejść nie może) to wtedy się dzielą.. bo są chyba takie 2-3 łóżeczka na 6 osobową salę.. i żeby wyjechać do rodziny, trzeba własnie z tym czymś.. więc odwiedziny są podporządkowane dostępnością owych łóżeczek..
Straszne to wszystko..
i poznałam wczoraj dziewczynę 19 dni po terminie i 7 kroplówkach z oxy.. i leżącą w szpitalu od 8 sierpnia..
No i nic. Nie chcą jej nawet ceraski zrobić.. jej facet zrobił wczoraj taką awanture ordynatorowi że chyba w końcu zdecydowali się na cc. A ta biedna, czuła znacznie mniej ruchów maleństwa.. przerażona..
Polska służba zdrowia
To może teraz coś z przyjemniejszych rzeczy..
Dzisiaj ma dotrzeć łóżeczko, więc jak mój D. wróci z pracy i skręci, od razu przypasuje do niego pościel i zademonstruje wam w postaci zdjęć to co skompletowałam:-)
Od wczoraj męczy mnie potworna zgaga.. ani mleko, ani migdały ani renie nie pomogły.. więc już nie bede eksperymentować i przeczekam
No i witam nowe mamy:-) ciekawe jak długo zostaniecie z nami
Daffodill daj znać jak będziesz na gg;-)
Clio Jak się czujesz? Lolkak?? a Ty?
Wkrótce się rozpakujecie![]()
Witam dziewczyny z rana:-)
Ja sobie leże pod kołderką jeszcze, bo strasznie zimno u nas dzisiaj
No i zmęczona jestem dalej, więc bardzo prawdopodobne, że pójde spać tak do 10 jeszcze
Ciekawe jak tam mama... tata był wczoraj wieczorem u niej i podobno jest tak słaba, że nawet ręki sama nie podniesie..:-( strasznie mi jej szkoda..
A jak zobaczyłam jak to wszystko wygląda tam...
Porodówka ok.. wybudowali nowy trakt porodowy- podobno jest świetny.
Ale sam oddział..brzydkie łózka, ściany, 5-osobowe prysznice! nie wspominając o jedzeniu i tym w co ubierają i owijają noworodki..
jakieś brzydkie śpiochy i 20 letnie koce takie zmechacone i twarde..
jak zobaczyłam te mamy, z dzieciakami w tych kocach to myślałam, że to jakaś melina- bo wtedy jeszcze nikt mi nie powiedział, że to szpital ubiera dziecko do czasu wypisu..
I jeszcze zszokowało mnie to, że cierpią na brak tych szklanych łóżeczek dla niemowlaków.. i dziecko śpi w łóżku z mamą.. na jednej poduszce.. a jak się wychodzi do odwiedzin (bo nikt na sale wejść nie może) to wtedy się dzielą.. bo są chyba takie 2-3 łóżeczka na 6 osobową salę.. i żeby wyjechać do rodziny, trzeba własnie z tym czymś.. więc odwiedziny są podporządkowane dostępnością owych łóżeczek..
Straszne to wszystko..
i poznałam wczoraj dziewczynę 19 dni po terminie i 7 kroplówkach z oxy.. i leżącą w szpitalu od 8 sierpnia..
No i nic. Nie chcą jej nawet ceraski zrobić.. jej facet zrobił wczoraj taką awanture ordynatorowi że chyba w końcu zdecydowali się na cc. A ta biedna, czuła znacznie mniej ruchów maleństwa.. przerażona..
Polska służba zdrowia
To może teraz coś z przyjemniejszych rzeczy..
Dzisiaj ma dotrzeć łóżeczko, więc jak mój D. wróci z pracy i skręci, od razu przypasuje do niego pościel i zademonstruje wam w postaci zdjęć to co skompletowałam:-)
Od wczoraj męczy mnie potworna zgaga.. ani mleko, ani migdały ani renie nie pomogły.. więc już nie bede eksperymentować i przeczekam
No i witam nowe mamy:-) ciekawe jak długo zostaniecie z nami
Daffodill daj znać jak będziesz na gg;-)
Clio Jak się czujesz? Lolkak?? a Ty?
Wkrótce się rozpakujecie![]()
Dzień lenia chyba sobie urządzę. Co chwila dostaję jakiegoś kopniaka, że aż podskakuję na łóżku;-)
Za to na opiekę (jak na razie ;-)) nie mogę narzekać, bo ile razy idę na SzR i przechodzę przez IP to od razu dopadają mnie położne z pytaniem czy aby nie do nich idę i czy mają mi w czymś pomóc ;-) Mam nadzieję, że jak już tam trafię na poważnie to będzie podobnie ;-)
Pewnie będę mieć jak moja mama pójdę na wizytę do lekarza i mi powiem, że już rodzę ;-) No i nadal liczę, że się córka zlituje i się odpowiednio ustawi i ominie mnie cc 