• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

reklama
Mam chwilke bo malutki spi. Wiec tak. zaczne od podziękowań. Dziekuje za gratulacje dziewczyny. Malutki jest bardzo grzeczny. Dzis mielismy polozna srodowiskowa i troche się pośmiałyśmy bo to moja sasiadka przez ulice. No ale nie o tym chciałam.
Mialam opisac swój porod. Obudzilam się o polnocy bo mi było niedobrze. Poszlam do lazienki ale nie mogłam zwymiotowac, wiec zrobilam tylko siusiu. Patrze a tam krew. Mysle sobie ze mi czop odpadl. Poszlam się położyć, ale za chwile czuje ze leci ze mnie. Ide do lazienki i krew sama. Zawołałam mame. Zaczely się skurcze. Pojechaliśmy na IP. Zbadali mnie i położyli na sale z rozwarciem na 3cm i skurczami co 5min. O 7 rano przenieśli mnie nie porodowke. Chodzilam po korytarzu jeszcze do 9:30, pozniej już mialam tak silne skurcze, ze się położyłam i mama masowala mi kręgosłup, bo nie mogłam wytrzymac. Caly czas był przy mnie S. o 10.30 przebili mi pęcherz plodowy i wypłynęły wody. No i z wrazenia nawet nie wiem kiedy i o ktorej zaczelam przec. I o 13 wyszedl na swiat mój Kacperek. Było ciężko, ale warto było. Położyły mi go na brzuszku i tak cudnie się wtulil, a ja i S się patrzyliśmy na niego. S. nawet lezki się zakręciły w oczku. Dumna jestem z niego.
A tu macie zdjęcie Kacperka
DSC00079.jpg
DSC00082.jpg
 
reklama
Cześć dziewczyny.

I skończyło się tak jak myślałam, jedną mega wielką awanturą. To, że chcę spędzić Wigilię gdzieś indziej niż w domu - potraktowali jakbym była wyrodną córką.

Paranoja. :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry