Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Lenka no dla mnie to normalne że nie bede czekac aż mi dziecko zacznie cierpieć..... mam nadzieje że przy innej lekarce zmieni swoje nastawienie... tym razem R z nim pójdzie. tak sie umuwiliśmy.... Może to tez coś da....

mam nadzieję,że to jakaś pomyłka.pyszny paczus Martynko
Ja zrobiłam remament w swoich szafkach z ubraniami, połowy się pozbyłam bo nie chodziłam albo mi się przestała podobac. Niektóre musiałam wywalic a niektóre dałam do worka bo mamy niedaleko nas biedną rodzinę i córka tych ludzi chodzi w moich rzeczach. I dobrze, nie marnują się całkiem.
Witajcie ja do was z prośbą i pytaniem ...
Byłam u specjalisty od zeza i okazało się że Nina ma wadę wzroku ogromną bo +11 :-( jestem załamana i nie mogę w to uwierzyć bo ona wszystko ładnie widzi przecież jestem już zapisana do innego okulisty ale tam to jest bardzo dobra i polecana poradnia która specjalizuje się tylko w dzieciach ... aż niemożliwe że się pomylili :-( i tu mam pytanie czy któraś z was zna kogoś miała doczynienia z tak dużą wadą wzroku ? czy to możliwe że ona widząc wszystko pokazuje mi na książeczce gdzie co jest nawet malutkie rzeczy z daleka też od razu widzi kto idzie czy że jest piesek czy kotek jak idzie czy to możliwe żeby miała taką dużą wadę wzroku i ja bym tego nie zauważyła ?! :-( ... popytajcie się jak możecie koleżanek co mają dzieci z wadą czy coś...
ja rozumiem... kilkadziesiąt lat ale nie 2! idź do innego lekarza...Hej.... nie nadrabiam bo weszłam tylko na chwile......
U mnie dzis okropny dzień... zaczeło sie od wizyty u dentysty. Seba nie chciał za nic otworzyc buzi i skutkiem tego było to że dentystka nic mu z zebami nei zrobiła i powiedziała mi ze to moja wina bo gdybym dziecku pilnowała zębów to nie było by teraz stresów.... na poczatku sie wkurzyłam, bardzo... ale po chwili przyznałam jej racje. Seba przeze mnie tak to źle znosi... potem wizyta u lekarza z Kuba ( na wstępie wspomne że wczoraj po kapaniu znalazłam u Kuby bułe nad siusiakiem która rosła gdy on płakał) R od razu powiedział że to przepuklina. Dzis lekarka powiedziała to samo. do tego dodała że jest duża i bolesna i dała skierowanie na cito do chirurga i kazała sie przygotować do tego że beda mu to wycinać.... Boje sie strasznie o niego. wiem że to nic groźnego ale jednak sama myśl o operacji paralizuje mnie
![]()
ale przecież był cieplutko ubrany, na dodatek w ciepłym śpiworze w wózku... a zgrzany nie był na pewno.hehe, ja też dziś wywaliłam wszystko z szafy i posegregowałam, w połowie rzeczy nie chodzę... ale szybko rozeszło się to w rodzinie ;-)
dla mnie to niemożliwe, że taka mała dziewczynka ma taką wielką wadę! niby skąd to mogło się wziąć skoro nie jest to wada wrodzona?!ja rozumiem... kilkadziesiąt lat ale nie 2! idź do innego lekarza...
i ty też zmień lekarza Sebusiowi bo ta kobieta podejścia nie ma w ogóle! a co do Kubusia to nie martw się - to dla jego dobra, nie będzie miał problemów. Ściskam!
Daniel zasnął o 19:30 po nieprzespanej nocy i dwóch drzemkach - 30 i 15 minutowej... biedulek tak się męczy z tym katarem, gardło czerwone, na szczęście osłuchowo czysty choć stan podgorączkowy się utrzymuje i mam wyrzuty sumienia że to po naszym wczorajszym spacerze...ale przecież był cieplutko ubrany, na dodatek w ciepłym śpiworze w wózku... a zgrzany nie był na pewno.
teraz śpi już godzinę, mam nadzieję, że choć trochę odeśpi wczorajszą noc.
miłego wieczoru, znikam do magisterki.