.Aneta.
Fanka BB :)
fikusek tak, mamy go od niedawna, ale raczej alergii na sierść nie ma
kiedyś mieliśmy kotka, jeszcze zanim Zuza się urodziła i mieliśmy go kilka miesięcy jak Zuza już była, później niestety uciekł i nie wrócił...
to Zuzce nic nie było od sierci.. myślę, że właśnie ta sierść może ją drapać i stąd te krostki, bo wiadomo jaka skóra dziecka jest delikatna. To ja z tą sierścią szału dostaję, to nawet nie chcę myśleć jak Zuzię musi swędzieć 
kiedyś mieliśmy kotka, jeszcze zanim Zuza się urodziła i mieliśmy go kilka miesięcy jak Zuza już była, później niestety uciekł i nie wrócił...
to Zuzce nic nie było od sierci.. myślę, że właśnie ta sierść może ją drapać i stąd te krostki, bo wiadomo jaka skóra dziecka jest delikatna. To ja z tą sierścią szału dostaję, to nawet nie chcę myśleć jak Zuzię musi swędzieć 
niech to zostanie miedzy naszym forum bo podobno grozby sa karalne 
:-)
Sama skóra i kości: jeść nie chce, jest ciągle w ruchu i jak ją podtuczyć?