• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Paula Ty i gruba? Nie rozśmieszaj mnie:D

Lolkak Kaamaa ja się dowiedziałam z dziwnego źródła o tym, że Maja ma takie problemy, bo ja wiedziałam, że siedziec jeszcze sama nie umie, mimo, że się garnie do tego niesamowicie i jest sztywna jak już cwiczy siedzenie, nawet się jej już główka nie kiwa, ale dziś mama była robic usg nerek w szpitalu i tam widziała moją szwagierkę, która mojej mamie opowiedziała, że Maja będzie chodzic na rehabilitacje bo Maja nie umie jeszcze sama siedziec.. Kurna pytałam Natalii o co kaman z tym, ale jeszcze mi nie odpisała.. Ja tak też w szoku jestem bo przecież każde dziecko inaczej się rozwija. Martyna siedziała mając pół roku, a te 7 miesięcy to przecież nie tak źle jeszcze.
 
reklama
co do siadania to Alan jakos juz sam siedzial jak mial pol roku.

krewetki ja uwielbiam i osmiornice:-D najlepsze osmiornice sa w puszcze ale ciezko je dostac:(

kama wlasnie chodzi o to ze alan sam sie nie pobawi,jak jak leze to on mni leje po glowie,palce do nosa wklada,ciagnie za reke ,noge ,roi wszystko bym wstala ale jak ma drzemke o 12 to wtedy sie klade i 2 godz leze:)
 
Witam!
U nas już postanowione dziś byłam i uprosiłam Panią dyrektor żłobka aby mi małego przyjęła od września i się zgodziła więc nie wiem jak ale będziemy musieli się jakoś nauczyć funkcjonować bez siebie czego jeszcze teraz sobie nie mogę wyobrazić .No ale wyjścia nie mam musi tak być bo już sytuacja finansowa nas do tego zmusiła.Byłam juz dziś w pracy aby obgadać mój powrót i powiedziałam że mogę wrócić tylko na jedną zmianę (pracowałam wcześniej na 3 zm.)od rana tylko i powiedzieli że przegadają sprawę z menagerem i dadzą mi znać.Czyli jak dobrze pójdzie od września wracam do pracy.
Powiedziałam dyrektorce że nie wyobrażam sobie naszego rozstania z małym a ta zaproponowała abym w wakację juz zaczęła go przyprowadzać od 9-11 aby się zaklimatyzowac zdążył i tak bedziemy robić,żeby dac mu czas na oswojenie sie z nową sytuacją.
Dziewczyny na prawdę nie jest mi łatwo ale nie mam innej mozliwości bo moja mama pracuję a teściowa 70 km od nas i nie wyobrażam sobie aby ona mi dziecko chowała a ja miałabym go widzieć tylko co parę dni bo przecież 70km codziennie w jedną stronę jeździc nie będe.
Nianię też rozważaliśmy ale po pierwsze drogo a po drugie z dnia na dzień może się rozmyśleć i co wtedy? będę musiała z pracy rezygnować.
A w tej sytuacji myslę że najgorzej nie będzie będe małego prowadzała do żłobka na 7 potem do pracy i ok. 15 go odbiorę a mój Z pracuje na 3 zmiany tak że 4 dni np. na rano potem dzień wolnego.znów 4 dni na noc i 2 dni wolnego ,potem 4 popołudniówki i 1 dzień wolny.Tak że pracuje jak przypada z grafiku i często będzie miał wolne w tyg\. tak że mały może wtedy zostać z nim.
Mam nadzieję że jakoś się to wszystko nam poukłada i będzie dobrze.

Przepraszam że się tak rozpisałam ale chciałam Wam wyjaśnić wszystko dokładnie.

Paula ty i gruba? dobre ! laska z Ciebie nie z tej ziemi! Przykro mi z powodu choroby i trzymam kciuki żeby było p[o twojej myśli.
fikusek mam to samo Antos też sam się bawić nie chce
Vegas Paula ja też nie cierpie owoców morza śmierdzą mi jakoś i nie smakują.ble
 
Hej
Net powrócił do żywych... :-D

Justys jesli nie macie wyjscia to co poradzic....ale dacie rade,napewno! ;-)

Vegas Mój miki siedzi sam dobrze i sie nie przewraca jak mial 8mies.... a sam zaczol siadac miesiac temu niecaly.... ;) niewiem moze ta twoja szwagierka panikuje czy cos? :dry:
 
Justys zobacz do września koopa czasu jeszcze, Antos wtedy będzie duży samodzielny facet. Jeszcze Cię będzie za rękę ciągnął do złobka. Będzie dobrze! :-)


Paula trzymam kciuki!! będzie oł rajt dostaniesz antybiotyk, kilka dni i bedzie po krzyku ;-)

A co do tych dooop, bardzo dobrze powiedziane! :-D zołzy same nie widzą co mają z tyłu :-D

A Ty wariatko wcale nie jesteś gruba!! ostatnio mowiłaś że podobasz sie sobie! to co Ty będziesz mi tu jakieś głupoty uskuteczniać! :-D
Nie zła doopa z twarzy! :-D jesteś!



Noo dziś to juz na pewno deszcz mnie nie ominie :dry: mam nadzieję że dopiero po południu, bo o 10-11 mają szafki do kuchni przyjechać i mi zmokną przed domem :wściekła/y:

Ide przebrać Julkę bo jeszcze w pidżamie śmiga :-p
 
konniczynka można długo i własnie o to chodzi:-p bo w sumie tylko w weekendy jestem w stanie cos porobic tak dokladniej:-p dla tego postanowiłam was na te 2 dni opuścić, ale tęskniłam... nie a to jak uzależnienie
laugh.gif
. Mam nadzieje ze na wizycie wyjdzie wszystko ok:-) a z czego masz egzamin? Krewetki? a fu:-p raz jadłam i nigdy wiecej:-p
lolkak tak masz racie tych ciotek to nigdy nie zapomnę
laugh.gif

Justyś złobek to nie tragedia, ja mimo iż mam z kim Kacpra zostawić to tez sie nad ta opcja zastanawiałam, ale mam za dobrą sytuacje bo mój T. nie miał wtedy pracy gdy sie starałam mio iz zaznaczyla ze od sierpmnia iał zacząć ale i tak nie dostalismy miejsca u nas jeden żłobek na całe miasto...
kaamaa ooo to pochwal sie później szafeczkami:-)
 
Justyś zgadzam się z Umi,że żłobek to nie tragedia. Tyle dzieci tam uczęszcza i żyja,że Twój tez sobie poradzi:tak:Nie wszystkie też od razu chorują na potęgę. Zależy od odporności.

Umi ja też tego nie zapomnę :-D

Kaamaa dawaj foty kuchni jak już wszystko będzie git;-)

Paula trzymamy kciuki :-) Mnie za to denerwowali ludzie,którzy jak byłam w ciąży non stop mówili,że za mało ważę, mam za mały brzuch i,że przez to,że się niby odchudzam dziecko będzie chore:dry:Tylko,że ja jadła i tyłam normalnie i dziecko też było zdrowe :-)
 
A wlasnie bo lolkak i o chorowaniu przypomniała. Mój młody io iz do złobka nie chodził to non stop cos łapal, a to katar a to grypa zoładkowa raz chyba tylko miał infekcje gardła tak to przeważnie jelitówki łapał i mu żłobka nie trzeba było. Od tamtego roku prawie co dziennie daje mu syropek z witainkai i jeste z niego zadowolona bo wczesniej Kacper co miesiac cos łapał ta teraz ostatni raz miał katar i goraczke w grudniu, no i w lutym jelitówka ale tego nie wlicza bo od tego paskudztwa człowiek sie nie uchroni. I mam nadzieje ze jego odpornosci puki co nic nie zmaci bo do maja usi bc zdrowy bo do szpitala jedziemy na kilka dnie, a zeby go przyjeli musi byc idealnie zdrowy:-p paradoks dosłownie:-)
 
reklama
Umi, Lolkak mam nadzieję że dzisiaj z J uda nam się dzisiaj je zamontować, bo mam cały ganek zawalony szafkami tak że nie dam rady zamknąć pierwszych drzwi do domu :dry:


Przed chwila rozśmieszałam Julkę, patrzę a tam na górze 4 wyrznięta już cała sie świeci :-D nikt nie zauważył nawet, tak to jest jak dziecko nie daje sobie w paszcze zaglądac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry