Witam sie i ja. już po pracy... Jestem szczęśliwa bo dzisiaj się okazało że autk omoże będzie gotowe na poniedziałek... tylko teraz pytanie czy zdążymy z rejestracją ;-)
Dzisiaj w pracy lepiej, w sumie to wszystko do normy wróciło i było dobrze, więc i dzionek szybko zleciał :-)
MŁODA nie martw się... dziecko na butli przecież też się świetnie rozwija. Ważne że czuje twoją miłośc, a czy tulisz go karmiąc cycem czy butlom to przecież i tak macie bliskośc, a to jest najważniejsze! Poza tym jak bedziesz zdenerwowana (bo wida że ci tego żal) to będzie ciężej odzyskac pokarm, więc teraz SPOKÓJ i RELAX i pewnie wróci :-)
UMI on mi strasznie płacze, czasem to jest aż krzyk... Masowanie nic nie daje (niby) ale krem NIVEA to cuda działa... też myśle że to bóle wzrostowe, więc narazie się nie wybieram do lekarza, chyba że będzie dłużej trwało... tym bardziej że jakieś pół roku temu też tak miał i po miesiącu się uspokoiło, więc myśle że damy rade... ale nic przeciwbólowego nie chcem dawa bo ten ból trwa chwile i lek nie zdąży zadziała... u nas pomaga zwinięta kołdra podłożona pod łydki i stópki tak żeby były uniecione o jakieś 45stopni... mnie jak nogi bolą to też tak czasem robie... A ja myśle że u Kacpra mojego może by też od rowerku bo jeździ już sam, pchca się nie pozwala i może mu się dlatego tak męczą
EWI fajnie że Justynka tak dobrze znosi rozłąke, dobry znak... dla niej frajda, zmiana otoczenia, jest w centrum uwagi, nic tylko się cieszy... Umnie z godzeniem jest tak jak u ciebie... śpimy razem a rano już pogodzeni... tzn o 12 w nocy jak M wstaje to mnie przytuli i jak wraca z pracy to już jest po kłótni
JUSTYŚ fajnie że siostra jednak w odwiedziny wpadła... no i fajnie wyszło wam z tym zoo :-)
LOLKAK nic nie mów, ja mam to samo... kiedyś jakoś lepiej było... teraz jak wracam z pracy to mi usiąś nie daje... a jak go kłade to mi relacje z całego dnia zdaje... taka już nasza rola :-)
Jutro wolne... teraz dopiero w sobote... na 8godzin... całe 8godzin z M w samochodzie :-)