Witam:-)
Dzis szalony ranek był, bo musialam dzieciaków wszystkich ogarniac i ze mną pojechali (tata pozyczyl auto) danielek zostalam z moją mama na rynku a ja wzielam mikolaja i Hanie i do szkoly ją podrzucilam ;]
Hania w swoim żywiole, usiadla w ławeczce, rozgoscila sie i pytala kiedy bedziemy sie uczyc? no kiedy bedziemy sie uczyc ;-) Nawet niewiem czy zauwazyla ze wyszlam

Jest w niej do 13 ;P także relacje od strony Hani zdam popołudniu :-)
Już mamusia jej tak nie jest potrzebna

((( nasza pępowinka sie wydłuza i wogole.... ale musze sie do tego przyzwyczaic i do tego ze teraz juz bedzie tylko coraz gorzej

;-) :-( ale taka kolej rzeczy....
Na obiadek robię leczo

mniam, ale pachnie :-)
Miki spi, a ja doł ogarnelam, i najgorszy pierdzielnik wlasnie tam gdzie miki spi, wiec sprzatne dopiero jak wstanie :-)
CISZA! szok, ja teraz nie mam czasu, bo a to hanie wyszykowac, itd, wiec bede dopiero zaglądac jak miki bedzie spal, tak jak teraz.;]
Kasiek ;-)
Nancy udanego weekendu!
Zreszta wam wszystkim takiego zycze:-) ja to bede w domku bo M pracuje wiec i tutaj bede siedziec i zagladac
