dorotar110
Fanka BB :)
QUZWA

, DOBIŁAM DO OSTATNIEJ STRONY, ODPISAŁAM WAM I CO I DUPA WSZYSTKO SIĘ WYCIEŁO, JESTEM WKURWIONA, SORY ALE JUŻ NIE WRACAM DO STRON.
Jeju ale mam myślenia.
Mój K się upiera żeby jechać w swoje rodzinne strony, a ja nie wiem co zrobić. Chodzi o to że jak tam pojedziemy to kolejny miesiąc będzie tragiczny z pieniędzmi. Dla niego jest wszystko takie proste, a ja się muszę martwić, by mały miałą pampersy, za co kupić leki jakby dzieci znowu chorowały i za co kupić jedzenie, by miał co jeść i do pracy na śniadanka.
Z drugiej strony nie mogę mu nie pozwolić jechać w rodzinne strony, bo i tak góra 2 razy do roku tylko tam jeździmy. A jak znajdę pracę, jestem zmuszona zacząć poszukiwania od czerwca to tak szybko urlopu nie dostane, a na 2 czy 3 dni nie opłaca się jechać taki kawał drogi...
No i nie wiem co mam robić, mam straszny mętlik w głowie a poza wyjazdem masę wydatków by wyjść z dołka i jeszcze za tydzień wypad do Warszawy do lekarza ze starszym dzieckiem.


, DOBIŁAM DO OSTATNIEJ STRONY, ODPISAŁAM WAM I CO I DUPA WSZYSTKO SIĘ WYCIEŁO, JESTEM WKURWIONA, SORY ALE JUŻ NIE WRACAM DO STRON.Jeju ale mam myślenia.
Mój K się upiera żeby jechać w swoje rodzinne strony, a ja nie wiem co zrobić. Chodzi o to że jak tam pojedziemy to kolejny miesiąc będzie tragiczny z pieniędzmi. Dla niego jest wszystko takie proste, a ja się muszę martwić, by mały miałą pampersy, za co kupić leki jakby dzieci znowu chorowały i za co kupić jedzenie, by miał co jeść i do pracy na śniadanka.
Z drugiej strony nie mogę mu nie pozwolić jechać w rodzinne strony, bo i tak góra 2 razy do roku tylko tam jeździmy. A jak znajdę pracę, jestem zmuszona zacząć poszukiwania od czerwca to tak szybko urlopu nie dostane, a na 2 czy 3 dni nie opłaca się jechać taki kawał drogi...
No i nie wiem co mam robić, mam straszny mętlik w głowie a poza wyjazdem masę wydatków by wyjść z dołka i jeszcze za tydzień wypad do Warszawy do lekarza ze starszym dzieckiem.
ludzie muszą się dotrzeć i walczyć o siebie ale nie na siłę trzeba umieć przebaczać ale też nie wolno zrobić z siebie ofiary i męczennika ... daj póki co sobie przede wszystkim czas jeżeli on Ciebie kocha i po prostu się przestraszył (pamiętaj że facet niestety nie czuje tego dziecka póki jest u Ciebie w brzuchu nie jest w ogóle z nim związany ... ) ja bym się starała na Twoim miejscu nie myśleć o tym czekać aż maleństwo się urodzi i zaufaj że jak je pierwszy raz weźmiesz na ręce TO BĘDZIE TWOJA WIELKA MIŁOŚĆ i żaden facet już tego nie przebije ;-) wtedy będzie już łatwiej :-) nie jestem zwolenniczką mówienia zapomnij przestań kochać itp. itd. bo dobrze wiem że tak się nie da choćby nie wiadomo jakie świństwo Ci facet wyrządził a ty go kochasz ... więc nie zapominaj nie przestawaj po prostu czekaj i zobaczysz co będzie szmat życia jeszcze przed Tobą z doświadczenia wiem że wszystko się zmienia w błyskawicznym tempie
po tej rozmowie waszej wiesz co Ci powiem ? jak bym mojego K słyszała
my też mieliśmy po 19 lat ;-) on się po prostu boi i wiele osób napiszę Tobie że przecież wiedział z czym jest związany seks i że to go nie tłumaczy itp itd ale ja z perspektywy czasu powiem Ci że teoria o jedno a praktyka to drugie każdy popełnia błędy niestety niektóre większe inne mniejsze ale najważniejsze żeby umiał się do nich przyznać i je zrozumieć a on mi się wydaje że już zrozumiał i teraz będzie próbował to ratować no i dobrze niech ratuje ! mam nadzieje że jednak wam się ułoży i że moja dluuuuga wypowiedź
.