ANETKA no to źle zauważyłaś bo ja napisałam, że wogóle nie smaruję tylko smaruję kremem na każdą pogodę a nie z filtrem, a UMI napisała, że nie smaruje specjalnie nawet w te upały.
Co do Amelki właśnie chodzi o to, że nigdy u dentysty nie była, znaczy była ze mną jak ja z siostra byłam i ta zęby miała robione, Amela mówi, że nie chce do dentysty bo się boi i nie chce mieć zębów wyrywanych.
Ja nie smaruje w te upały jak mały w tygodniu jest u babci, bo wiem że ona z nim nie wyjdzie w południe na słonce, tylko idą na piaskownice za blok a tam wtedy jest cień, ale np nie zabiera młodego na plac zabaw osiedlowy bo tam nawet jednego drzewka nie ma

. Do sklepu jak idzie z tesciową czy ze mną też mu nie smaruje bo najzwyczajniej nie widze potrzeby smarować go na 30 minutowy spacer. Jasne co rusz jest słonko nie wszystko jest zacienione, ale daje mu kapelusz na głowe jak jest upał albo zwykła czapkę z daszkiem na chłodniejsze dni i idzie. Za to jak jedziemy nad wodę czy do mojej mamy na ogród to go smaruje. Z tym że ja mam ogólnie sytuację miejską wiec to głównie przeważa w moim postępowaniu. Z resztą mój syn jakby nie było ma 3 lata;-) więc trochę inaczej na pewno znosi upały i słonce.
Co do dentysty, wiesz co wydaje mi się że jak Kacper zobaczy sympatycznego człowieka to nie bedzie odstawiał cyrków, poza tym do białych kitlów jest bardzo przyzwyczajony więc to też działa na korzyść. Tylko własnie pozostaje mi trafić na fajnego stomatologa, który zawładnie jego sercem. Nie musi byc mmiły dla mnie ważne zeby młodemu sie spodobał
Milenaa ja w szpitalu musiałam mieć tylko pampersy dla dziecka, a potem to juz ciuszki na wyjscie
Vi wow moja mama jak poszła u nas buty zareklamować ( adidasy) bo rozeszły się po jednym dniu użytkowania, przeszła jedynie 100 metrów w nich po rosie, i klej puscił, to jej nie przyjeli, bo stwierdzili że buty były źle użytkowane


. Pani argumentowała że te buciki nie są do chodzenia po trawie
