Witam kochane , słonko wyszło to mnie nie ma ...
Rano spacer - poczta , i zakupy . Znalazłam ładne koszulki w promocji , kupiłam wszystkim dzieciom , nawet Julce (
23may ) , ale śmieszna cena że szkoda było nie kupić , potem domek , obiadek, i kolejny spacer , ledwo weszłam do domu .
Natalia śpi wstanie to pójdzie spać o 22 ale cóż , marudna to nie będe jej trzymać .
Dziś w nocy już jej nie dałam cycka tylko MM , z godzinkę z nią musiałam siedzieć w nocy, ale myślę że szybko się nauczy że jest butla a nie cycuś . Mamy górną prawą jedynkę na wierzchu , ale lewa już nadgania ... Pierwszy smoczek zgryziony , musiałam lecieć po nowe , dorwała w opakowaniu jeszcze to oddać nie chciała ..
Magda Ja w sumie urodziłam równo pomiędzy terminem z OM a z USG .
Nie mam siły . Zima byla zła , a mnie już się za gorąco robi



Natalia by mogła cały dzień na dworze siedzieć . Wchodzę do domu to mi płaczę ;// Jak by umiała chodzić to by uciekało normalnie .
Edit. A miałam zapytać , chyba
Vi będzie wiedzieć najprędzej

Jak jest z jedzeniem ( MM ) dla dziecka w samolocie ? Mogę zabrać jej w pojemniczku plastikowym mleko i herbatkę i np wodę w termosie ?? Mam jeszcze czas , ale lepiej wiedzieć , niż potem na raz o wszystko pytać ..