Ja na temat odmówień mam swoje zdanie. Też sporo osób mi odmówiło. Najbliższa kuzynka zadzwoniła w momencie gdy ubierałam suknię :/Także lepsze głupie tłumaczenie niż nie przyjście bez uprzedzenia :/
Jeżeli ktoś nie ma ochoty aby przyjść na wesele (nie przepada za młodymi, to bardzo daleka rodzina, nie lubi takich imprez, ma cos ciekawszego w tym terminie do roboty, nie ma kasy na prezent itp..) to powinien powiedzieć, dziękujemy, niestety nas nie będzie. I nikt nie powinien oczekiwać jakiegos szczególnego powodu. Po co się na siłę usprawiedliwiać?
A jak młodzi nalegają bardzo, pytają a dlaczego nie, a to a tamto, to ludzie w końcu wymyslaja jakikolwiek, często głupi, powód. Wiem, bo mi też było przykro jak ktoś tam odmówił. Ale ludzie mają swoje życie, swoje nastroje i powody.
Trzeba przyjąć odmowę bez wnikania w szczegóły.. o niektórych rzeczach, jak brak kasy jest niezręcznie mówić....