U mnie to było mniej więcej tak:
SALA 90 osób x 120 zł 10800
SUKNIA (wypożyczona) 560
DODATKI (welon, buty itp) 120
BUKIET 120
CIASTO 1400
WÓDKA 1400
DATEK DLA KSIĘDZA 200
DATEK DLA ORGANISTY 200
ZESPÓŁ 800
AUTOBUS 300
GARNITUR 1500
DODATKI (buty, pasek itp) 1000
Samochód mieliśmy od szefa mojego męża więc kosztowal nas tyle co paliwo, myjnia, flaszka wódki i paczka z ciastem. Kierowcą był najlepszy kolega mojego taty z pracy, więc nie chciał od nas ani złotówki. Groził, że jak mu wciśniemy pieniądze, to sie do końca życia do mojego ojca nie odezwie, więc zaprosiliśmy go na posiadówkę przy "weselnej". Aha, jeszcze bukiet na samochód ok 50 zł.
Tak licząc "na okrągło" to wydaliśmy ok 20 000 ale było to ponad 4 lata temu. Nie liczyłam wcześniej ubierania drogi itp. Kosztowna impreza, odrazu mówię, że się nam nie zwróciła, ale było warto! Aha, my robiliśmy wszystko na "łapu-capu" bo w czerwcu dowiedziałam się że noszę pod sercem fasolkę a 2 października brałam już ślub.