reklama

moje, moje....

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez Katka, 24 Kwiecień 2005.

  1. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    Moje, moje...albo nie..nie..i płacz - od kilku dni albo dłużej moja Zuzia reaguje tak jak jakieś dziecko zbliży się do jej zabawki w piaskownicy (no ale dobra dzieci dopiero uczą się dzielić), jest wielki płacz gdy ktoś spojrzy na jej wózek, a jak go dotknie... :( szkoda gadać;nikt nie może dotknąć żadnej mojej rzeczy. Czy Wy tez zaobserwowalyście cos takiego u swoich dzieci? Moja córka za 3 dni kończy 19 miesięcy, tłumaczenie nie pomaga....




    Pozdrawiam_Katka
     
  2. blaszako

    blaszako Fanka BB :)

  3. reklama
  4. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    ...skoro tak mówisz, to niech będzie.... ;)
    Pozdrawiam
     
  5. blaszako

    blaszako Fanka BB :)

    Sorry nie miałam możliwości rozwinięcia wątku dalej. Niestety sytuacja jest normalna i myślę ze może ona trwać tak do 3, 4 roku życia dziecka, myślę (ale jest to tylko moje zdanie) że jak by poszła potem do przedszkola to trochę szybciej powinna nauczyć sie dzielenia.
    Jest to normalna i bardzo potrzebna faza rozwoju dziecka, niestety trochę "upierdliwa", pół biedy jak spotkają sie w piaskownicy dwie mamusie które wiedzą zę trzeba dzieciom wytłumaczyć co i jak i zaproponować np. wymianę. Gorzej jak przyjdzie starszy dzieciak z jeszcze wiekszym poczuciem własnej wartosci :) oj wtedy bieda, bo nie dosyć ze nie da nie pożyczy to jeszcze naszemu dziecku pokazuję że tak trzeba. Ale przy takiej "wymianie" też trzeba uważać, warto mieć taką jedną czy dwie zabawki ulubione, które dziecko nie musi i nie powinno wymieniać za nic w świecie , to też uczy że nie wszystkie rzeczy musimy pożyczać. I że niena wszystko dziecko musi się zgadzać.

    Dla nas jest to trudna sytuacja, ale to jest dziecko i nie ma sie co wstydzić że dziecko cały czas woła np. w piaskownicy moje moje moje i że inne mamy mówią chodż bo to dziecko nie umie się bawić, olać wszystkich, nasze dziecko prędzej czy póżniej nauczy się tej trudnej sztuki :)
     
  6. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Tak, Blaszako pewnie ma rację. Ja co prawda nie mam jeszcze takich doświadczeń, ale często obserwuję takie dzieciaczki w czasie naszych wypraw do piaskownicy - to moja zabawka, oddawaj, nie dam, nie bierz.... wyrywanie sobie łopatek z rączek i wielce obrażone minki, jak się ktoś próbuje zbliżyc do ich wiaderka... zdaje się, że to normalne, skoro tyle dzieciaków to ma ;). Filip narazie chętnie dzieli się zabawkami, ale pewnie dlatego, że nie ma jeszcze poczucia własności, a poza tym jest najmłodszy w piaskownicy, więc za bardzo nie podskoczy ;) - czasem mamusia wkracza do akcji, ale jeśli to jest naprawdę potrzebne..

    pozdrawiam
    nikita
     

Poleć forum