hej Dziewczęta ;-)
ale skwar!!! mam już dość!!! kiedyś nie przeszkadzały mi upały, a teraz nie tylko ze względu na mnie, ale jeszcze i na dzieci...:-( wszystko się klei, chłopcy marudzą, kąpie ich 3 razy dziennie

Oluś był dziś u fryzjera i elegancko ostrzyżony :-) Maksio oczywiście się nie dał, ale w domu dałam mu mleko skondensowane i trochę dał sobie tył podciąć :-)
poza tym to odebrałam dziś moją spódniczkę od krawcowej po 3 tygodniach!!!! ale warto było

mamy dziś z A rocznicę zaręczyn

kupiłam mu płytę, rano spacerek, a teraz oczywiście w pracy:-(
graz moi chłopcy też w kropki :-( nic nie pomaga :-( a najgorsze, że się drapią:-(
rozmawiałam dziś z naszym pediatrą i ostrzegała mnie, aby uważać na to, aby dzieciaki nie piły wody z jeziora, bo o jakieś paskudztwo bardzo łatwo...
ladygab miło mi :-) już się bałam, że zaraz zostanę posądzona o chwalenie i wywyższanie się, a ja po prostu wolę dmuchać na zimne i nie mam zaufania do rzeczy używanych...