Dzięki serdeczne. Mam nadzieję, że się uda.
A jak przygotowania do rozwiązania? Macie już wszystko?? Ja na razie poprzestałam na ubrankach i jak na razie ciężko mi się zmobilizować, żeby dokończyć szykowanie wyprawki dla małej. A czas leci nieubłaganie...
Najbardziej mnie męczy wózek. Jula jeździ w brevi ovo, ale zastanawiam się nad zmianą na podwójny, czy któraś z Was może coś polecić?
A jak przygotowania do rozwiązania? Macie już wszystko?? Ja na razie poprzestałam na ubrankach i jak na razie ciężko mi się zmobilizować, żeby dokończyć szykowanie wyprawki dla małej. A czas leci nieubłaganie...
Najbardziej mnie męczy wózek. Jula jeździ w brevi ovo, ale zastanawiam się nad zmianą na podwójny, czy któraś z Was może coś polecić?
hehehe pensja przyjdzie i je kupię
bo w wózku już mi się nie mieści ;-)
Ale noc za mną. Julka się obudziła chwilę przed 5. Zaczęła się w najlepsze bawić, siadać w łóżeczku, krzyczeć żeby ktoś do niej przyszedł. Zjeść nie chciała, a o dalszym spaniu już w ogóle nie było mowy. Więc ja niewyspana, Julka zjadła mi dopiero chwilę po 6 wtedy jakoś ją ululałam i przed chwilą wstała. I znów krzyczy żeby się z nią pobawić 
Znów wysłużyłam się mężem i wysłałam go z Julką na spacer, ja bym nie dała rady. A jeszcze obiecał mi, że dziś sernik upiecze, bo umie i wychodzi mu pyszny