reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Znów wysłużyłam się mężem i wysłałam go z Julką na spacer, ja bym nie dała rady. A jeszcze obiecał mi, że dziś sernik upiecze, bo umie i wychodzi mu pyszny :-D
Tylko pozazdrościć takiego męża. Serniczek mniam, w domu masz prywatnego cukiernika;-) Mój jak przychodzi po pracy do domu to jest tak zmęczony, że kompletnie nie mogę go zagonić do domowych obowiązków.
A co do zajścia w ciążę, sama nie podejrzewałam, że tak szybko nam się uda. Zaczęliśmy starania jak Jula miała pół roku i jakież było moje zdziwienie kiedy za pierwszym razem się udało! Byłam pewna, że będzie ciężej:tak:
 
Cześć dziewczynki:)
Widać coraz więcej mam z dzieciaczkami rok po roku:tak: super:tak:
Ja już mogę się pochwalić, 13 sierpnia urodziłam śliczną Natalkę,miała 3580 i 56 cm :-) Za 3 dni będzie już miała miesiąc,ale ten czas ucieka!
Rzeczywiście nie jest tak źle jak wszyscy wróżyli,jakoś daje rade z nimi,chociaż dzisiaj młody tak dał mi się we znaki że musiałam po męża dzwonić,bo nie dawał mi małej nakarmić:wściekła/y: Ona ciągle przy cycu chce być,a on się wkurza jak za długo to trwa:( Juz mam myśli,zeby ją odstawić i na butelke przerzucić,nie wiem jak to będzie:-(
Czy Ty Ewunia karmisz piersią?Ehh początki są ciężkie,ale damy rade:-)
 
Rzeczywiście nie jest tak źle jak wszyscy wróżyli,jakoś daje rade z nimi,chociaż dzisiaj młody tak dał mi się we znaki że musiałam po męża dzwonić,bo nie dawał mi małej nakarmić:wściekła/y: Ona ciągle przy cycu chce być,a on się wkurza jak za długo to trwa:( Juz mam myśli,zeby ją odstawić i na butelke przerzucić,nie wiem jak to będzie:-(
JEŻELI MOGĘ COS DORADZIĆ JAKO MAMA Z DŁUZSZYM STAŻEM TO PRZY DWÓJCE TAKICH MALUCHÓW NIE MA JAK KARMIENIE Z PIERSI, ZWŁASZCZA PRZY WIZYTACH U LEKARZA, NA SPACERZE I WOGÓLE. JA KARMIĘ RITKĘ JUZ TYLKO W NOCY ALE PRZEZ CAŁY ZESZLY ROK KARMIŁAM KILKA RAZY DZIENNIE. NAJGORSZE SA PIERWSZE 3 MIESIĄCE A POTEM IDZIE Z GÓRKI. jA PODCZAS KARMIENIA WŁĄCZAŁAM BAJKI ALBO MIAŁAM ZESTAW ZABAWEK KTÓRE WYCIĄGAŁAM TYLKO NA KARMIENIE I WTEDY FILIP DAWAŁ MI KILKANASCIE MINUT SPOKOJU.
 
Oj, rzeczywiście z brzuszkiem coraz ciężej, tym bardziej, że po pierwszej ciąży mi sporo zostało:zawstydzona/y: Próbuję nie wypuszczać się za daleko na spacery, bo mała tak mi na pęcherz uciska, że często muszę biegać do toalety. Poza tym ostatnio strasznie bolą mnie mięśnie wewnętrzne ud, jakbym nie wiadomo jakie akrobacje wyprawiała:laugh2:
Mistique gratuluję!!! Pocieszyłaś mnie:-) Więc nie ma co słuchać "życzliwych ludzi"...
 
Witajcie :)

Dzięki serdeczne. Mam nadzieję, że się uda.
A jak przygotowania do rozwiązania? Macie już wszystko?? Ja na razie poprzestałam na ubrankach i jak na razie ciężko mi się zmobilizować, żeby dokończyć szykowanie wyprawki dla małej. A czas leci nieubłaganie...
Najbardziej mnie męczy wózek. Jula jeździ w brevi ovo, ale zastanawiam się nad zmianą na podwójny, czy któraś z Was może coś polecić?
- ja tez wlasnie sie przezuce na podwojny mimo iz moj starszy syn bedzie miał rok i 5 ms ale do sklepu sam nie pojdzie prawie 2 km mieszkam na wsi i wogole przydatny jest taki wozek np na zakupach albo wogole na spacerze tu za jednym biegasz a drugiego musisz pchac wiec chyba masakra :))

Martusia... nie nic poważnego, po prostu chcą zweryfikować, czemu odpisałam sobie ulgę. Bo odpisałam całą za Julkę, i to tylko gwoli sprawdzenia. Mam przyjść 10.09 na 9 rano. Pokażę akt urodzenia i dowód i będzie ok. Nie boję się. Luzik
U nas też robimy mały remoncik, dostaliśmy drugi pokój, w który wstawię Julkę, niech śpi sama, i nie będzie mi Ani budzić ;-) a przy okazji jakieś malowanko zaliczymy :-) ja też chcę kupić Juli łóżeczko turystyczne, są w Tesco za 169 zł, nie mogę nie dać swojej firmie zarobić :-p hehehe pensja przyjdzie i je kupię
- ja kupiłam kojec na allegro za 119 zł i jestem z niego zadowlona io tez go trzymam zeby sebus poszedl do niego spac a dzidzia do drewniaka :)

Ja łóżeczko turystyczne też chcę. A jeśli się nie sprawdzi to najwyżej zostanie kojcem do zabaw i kupię drugie drewniane, choć wcale mi się to nie podoba ;-).
Maatkooo :confused2: Ale noc za mną. Julka się obudziła chwilę przed 5. Zaczęła się w najlepsze bawić, siadać w łóżeczku, krzyczeć żeby ktoś do niej przyszedł. Zjeść nie chciała, a o dalszym spaniu już w ogóle nie było mowy. Więc ja niewyspana, Julka zjadła mi dopiero chwilę po 6 wtedy jakoś ją ululałam i przed chwilą wstała. I znów krzyczy żeby się z nią pobawić :confused2:
- moj synek tez jest taki ma takie akcje ze obudzi sie od 5 tylko tyle dobrze ze chodzi spac o 6 wieczorem i spi przewaznie do 8 ale czasem mu sie zdarzy o 5 wstac i tez trzeba sie z nim bawic to jest straszne bo ani w dzien nie pospie ani nic masakra...dlatego od kad jestem w ciazy jestem strasznie senna to nierach chodze spac o 20 :D:cool:

Dziewczynki jak to zrobiłyście że tak szybko zaszłyście w ciaże zaraz po drugim? My sie staramy już poł roku i nic:(
- my z mezem staralismy sie juz dwa miesiace po pierwszym porodzie i udało nam sie dopiero jak sebus mial 7 miesiacy....tylko ze od porodu mialam problemy z hormonami wiec mozesz tez tak miec

Cześć dziewczynki:)
Widać coraz więcej mam z dzieciaczkami rok po roku:tak: super:tak:
Ja już mogę się pochwalić, 13 sierpnia urodziłam śliczną Natalkę,miała 3580 i 56 cm :-) Za 3 dni będzie już miała miesiąc,ale ten czas ucieka!
Rzeczywiście nie jest tak źle jak wszyscy wróżyli,jakoś daje rade z nimi,chociaż dzisiaj młody tak dał mi się we znaki że musiałam po męża dzwonić,bo nie dawał mi małej nakarmić:wściekła/y: Ona ciągle przy cycu chce być,a on się wkurza jak za długo to trwa:( Juz mam myśli,zeby ją odstawić i na butelke przerzucić,nie wiem jak to będzie:-(
Czy Ty Ewunia karmisz piersią?Ehh początki są ciężkie,ale damy rade:-)
- gratuluje corenki !!!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-):-):-):-):happy: ja tez sie wlasnie zastanawiam jak to bedzie z karmieniem i tez rozwazam mysl aby odrazu przejsc na butelke....bo ciezko pewnie bedzie troche zle sie czuje z ta mysla ze odbiore dziecku co najlepsze...ale przez nerwy i tak sie chyba straci pokarm... albo przez smutek ze drugie dziecko patrzy ze smutna minka ze jemu mama nie daje cycusia tylko malej dzidzi
 
witam Was serdecznie,
już dłuższy czas Was podczytuje i mam parę pytań do Mamuś, które oczekują kolejnych dzieciaczków.
Dziewczyny nie boicie się znosić wózkó, brać na ręce swoje starsze pociechy itd??? pytam dlatego, że poważnie zastanawiam się nad zajściem w drugą ciąże.
Mój maluch ma teraz 3,5 miesiąca i wiadomo, że gdyby nam się udało (ojjj jak bym chciała BARDZO) to musze normalnie funkcjonować tj. taszczenie wózka na spacer czy noszenie małęgo jak marudzi.
Pytam się bo mój Tomuś jest wcześniakiem i nie chciałabym aby moja druga ciąża została "przyspieszona" z powodu tego, że mama dźwigała a np.nie powinna.

BlackWizard: widze, że my z jednej miejscowości :-D
 
Gosiah witaj ;-) Powiem Ci, że ja wózka akurat nie taszczę, a córę noszę na rękach tylko wtedy kiedy muszę, czyli np kiedy nie ma w domu mojego męża. A jak jest w domu to się nim wysługuję ;-) A no faktycznie z jednej, ja też z Pruszcza :-)
 
reklama
Mistique, gratuluję pociechy!!! kawał dziewczęcia! tak, karmię jeszcze piersią, uwzięłam się, ile się da to bedę karmić :tak:

Gosiah, witamy na forum :-D

Czarnuszko, jeszcze jutro się rozejrzę za łóżeczkami :-) robimy remont na poważnie i łóżeczko to zakup nr 1 ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry