reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

MULTIMAMY - wątek główny

na-tuska na szczęście się już nie powtórzyło. Ale cały czas się w nią wlepiam, czy oby dobrze oddycha i nie wstrzymuje oddechu. Lekarz był i nic nie stwierdził, nawet zaczerwienienia gardła. Tylko obfity katar. Dostała antybiotyk - sumamed, ale to podaje się raz dziennie i dopiero rano będę mogła podać pierwszą dawkę.

Ten rok jest dla nas tak pechowy, że nie pamiętam gorszego. Trzy przygody ze szpitalem, krótkie to krótkie, ale ile stresu. Utrata pracy przez męża, wyczerpane oszczędności. Aż się boję co jeszcze się zdarzy.

Domanska to straszne, że w zasadzie zdrowe dziecko kładzie się w towarzystwie chorych. Hospitalizacja powinna być ostatecznością. Gdybyśmy wczoraj zostały, to święta spędziłybyśmy w szpitalu. KOSZMAR!!!!

Uciekam spać, bo padam na twarz bo wczorajszej nocy. Pa Mamusie.
 
reklama
Hej Dziewczyny!

Nic nie zapowiada na ten moment, bym się miała zaraz znaleźć na porodówce. Coś mój Synuś się nie spieszy ;-)


JoL

To u Was książkowo przebiegła historia z nocnikiem J Podobno 22 miesiące to najodpowiedniejsza chwila. Mam nadzieję, że u nas też tak podręcznikowo Młody zaskoczy. Chociaż mogłabym zacząć go już przyuczać, bo jestem w stanie zaobserwować, kiedy do pieluchy „idzie poważny interes” ;-)

Liza

No, kto wie? Może Maluszek chce się nam sprezentować pod choinkę J Udanej świątecznej wyprawy do Teściów Ci życzę!

Nickie
Zdrówka dla Asiuni! Mam nadzieję, że już lepiej jest.
Ja bym chyba zemdlała z nerwów razem z moim dzieckiem.

Trzymam kciuki, żeby Nowy Rok był dla Twojej Rodzinki wynagrodzeniem za ten, który mija.


Faktycznie zakup łóżka przez Internet może być ryzykowny. Jak znajdę gdzieś do zobaczenia na żywo, takie jak wynalazłam w sieci, to pewnie kupię w salonie. Poszukiwania pewnie zacznę najwcześniej za rok. Plan mam taki, że starszy będzie spał na dole, a młodszy jeszcze w dziecięcym łóżeczku. Ewentualnie ja na górze, bo mój mąż ostatnio tak chrapie (a jeszcze 2 lata po ślubie cieszyłam się, że nie ma tej „wady” ;-) podobno chrapanie bywa jedną z przyczyn rozwodów, hehehe), że mnie budzi ;-)


Magda
Mój mąż wraca w miarę wcześnie do domu, a mimo to mało się angażuje w sprzątanie. To chyba moja wina, przyzwyczaiłam go do tego, że ja zrobię lepiej i jak go nie poproszę o pomoc, to sam z siebie się nie weźmie. A szkoda! Mógłby sobie zaskarbić niesamowite względy, gdyby mnie czasem wyręczył w pracach domowych. Nie chcę na niego narzekać, bo nie jest typem lenia, ale momentami mam wrażenie, że zachowuje się, jakby wracał z pracy w kopalni, a nie z biura, taki bywa zmęczony ;-) Może jestem niesprawiedliwa? W końcu siedzę sobie cały dzień w ciepłym domku z naszym kochanym Synkiem i od pracy na etacie zdążyłam się odzwyczaić ;-)


Maks_Olo
U nas ostatnio są cyrki z zasypianiem, które przeciąga się do granic możliwości – wstawanie w łóżeczku, zwiedzanie mieszkania w ciemności ;-) Po długiej walce, Mały zasypia po 23.00 ;-) i jeśli nie budzi się z płaczem po jakimś czasie, to mam w miarę spokojne noce. Próbowałam go przestawić na wcześniejszą godzinę, ale bez skutku.
Też mnie metraż zmusza do zakupu łóżka piętrowego. Już się zastanawiam, gdzie wstawimy biurka, kiedy Chłopcy pójdą do szkoły. Mam nadzieję, że jakoś się pomieścimy, bo szanse na większe mieszkanie są zerowe ;-)

Na_Tuska
Długo Cię nie było (albo ja przeoczyłam jakiś Twój post?). U Was wszystko ok, mam nadzieję?

Pozdrowienia dla Wszystkich Mamuś!
 
Nickie to sie ciesze ze ciut lepiej :)

bufka oj długo długo, niestey musiałam zniknąc (choc i teraz moje pisanie bedzie ograniczone) poniewaz jestem szpiegowana :baffled: mało sympatyczna sprawa wiec pojawiam sie czasami tylko :-( niech maluszek da mamie spedzic swieta w domku i wykluje sie zaraz po, tak oby fajerwerki oglądac juz w domku :) tego Wam zycze :)

u nas od wczoraj snieg,wiec korzystamy :) a wieczorem bedziemy choinke wreszcie ubierac :tak:
 
Bufka piękny scenariusz napisała na-tuska dla Was. Oby udało się być na Nowy Rok w domku już we czwórkę. Choć Sylwestra w szpitalu nie są takie straszne, przerabiałam je w ciąży z Kacprem. Mąż był ze mną do północy. 3 stycznia wywołali poród i pojawił się Kacper.
Trzymam kciuki, aby synek wybrał najlepszy moment :-).

na-tuska u nas choinkę ubierzemy pewnie w sobotę rano.
Przez ten cały horror z Aśką nie mogę się pozbierać. Nic nie jest zrobione, bałagan w całym domu, umyte jedno okno, a ja na samą myśl o robocie kładę się i leżę. Cały czas chodzi mi po głowie myśl, że historia może się powtórzyć. Boję się...

Ogólnie zamiast atmosfery świąt mam doła. Jest mi smutno, jestem psychicznie wykończona i zmęczona.
A jak Wam idą przygotowania do świąt? Chyba dobrze, bo coś się nie odzywacie...
 
Mnie za to Nickie przygotowania zżarły.Jestem chyba jakas chora!Przeciez wyjezdzamy,wiec powinnam sobie odpuścić to całe świąteczne zamieszanie.Wbiłam sobie do łba,ze skoro mam cały rok syf w chacie to chociaz na swieta ma byc czysto i biegam caly dzien ze ze szmata w reku!No i przez to wszystko przelozylam swoje SPA,ktore bylo prezentem od meza na 28.12.Wlasnie bym byla masowana a siedzę i ociekam potem:/Umylam ostatnie okno,zrobilam salatkę i 2 ciasta marchewkowe.Jutro "tylko" odkurzanie i umycie podłóg i ok12 wyjedzamy.
Nie dziwię Ci się Nickie,ze przez tą akcję nie masz weny na pucowanie chaty-tez bym nie miała!
Kuba jest cały wysypany na brzuchu.Nie wiem co to:/Chyba proszek do prania (persil).Nasmarowalm go oilatum soft i mam nadzieje,ze do rana zejdzie.
Bufka-nie przesadzasz!To siedzenie w ciepłym domku z kochanym synusiem to nie do konca takie beztroskie-przynajmniej u mnie.A z dwoma synusiami to niczym praca na 2 albo i 3 etaty!Moj R tez wraca czasem z biura styrany niczym z kopalni,ale i tak chetnie bym raz na jakis czas się z nim zamienila.Za to on ze mną niekoniecznie;-)
na-tuska-u nas tez śnieg od wczoraj.dzisiaj doszły sanki (podwojne),wiec pewnie niedługo je przetestujemy:)Kuba juz sobie robił z nich fotel:tak:
 
Hejka, jestem i ja.
Ale kurcze nie mam sily, Miki na kolanach pisze jedna reką;/ zab mnie boli, jutro musze dzwonic do dentstki moze mnie przyjmie;/// nie chce miec problemow z nim w swieta ehhh;/ chyba sobie nie pojjem a bardzo ;]
choinka juz jest, w domu ogarniete, jutro pranie zwine-uloze i bedzie git.

Nickie :szok: wspolczuje i mam nadzieje ze wiecej sie to nie powtórzy... :**
Korzystam z okazji, jutro moze sie nie uda...

Już pomału czas świąteczny
zbliża się krokami
i też chcemy biały puch
poczuć pod stopami.


A tu jeszcze tyle spraw
trzeba zrobić przecież,
bo gdy zjawi się wigilia
i gwiazdka zaświeci.


Ten baśniowy czas świąteczny
tak dzieci raduje,
bo to gwiazdor pod choinką
prezenty pakuje.




Mały drobiazg dla każdego
serdeczny przeznaczy,
czułe słowo,uśmiech serca
bo tak wiele znaczy.


I ja wam przyjaciele
choć jeszcze nie święta,
składam sercem te życzenia
niech płynie kolęda.


Niech się oczy wasze śmieją
i serce raduje,
a miłości moi mili
nigdy nie brakuje.

WESOŁYCH ŚWIĄT:*
 
Ja pewnie już bym tak nie przeżywała, ale to był naprawdę fajny dzień. Asia pięknie jadła, nie była marudna, dzień był naprawdę pogodny i fajny. I tak jak grom z jasnego nieba te wymioty pianą i problemy z oddychaniem. Boję się, że to objawy jakiegoś poważniejszego problemu. Boję się, że znowu tak znienacka sytuacja się powtórzy. Nienawidzę nie wiedzieć dlaczego :(((
I mimo, że nasz pediatra nie widział wskazań to chyba po Nowym Roku pojeździmy z Aśką trochę po lekarzach tzn. myślę o wizycie u neurologa (może uda się zrobić usg głowy) no i kardiolog, bo czytałam, że podwyższone AST może też świadczyć o problemie z serduszkiem. Może i przesadzam, ale męczy mnie myśl, że to się powtórzy.

Smęcę, wiem, ale naprawdę ta sytuacja z wtorku mnie wytrąciła z równowagi. No i ta niewiedza...
 
Nickie doskonale Cie rozumiem... tez z Emila latałam, stresowałam sie z tymi bezdechami :-( zrób badania dla swojego świetego spokoju, na pewno nic nie wyjdzie ale bedziesz o niebo spokojniejsza :tak: aaaa i wcale nie smecisz, ja tez Was zawalalam 1000 info o szpitalu ze sie boje, o bezdechach i bardzo to pomaga, wiec pisz smiało :tak: a Asia niech sie opamieta i nie funduje Mamuśce takich atrakcji :-p :tak:

Liza Wesołych Swiąt :)

magda udanych wariacji sankowych :) i wyjazdu, dla Babci duzo zdrówka :tak:


moje dziecie nie chciało pieluchy na noc :szok: hmmm juz sie namyslił i przyszedł zeby mu założyc :-D
miłego wieczorku jak to magda napisała kurki domowe :-D
 
Nickie-a Asia ma jeszcze ciemię?Bo jak już zaroslo to z USG nici.Ja na Twoim miejscu bym napierała na zrobienie eeg głowy.Więcej wykaże niz usg.Tak mi się wydaje przynajmniej:/
 
reklama
na-tuska ja Cię podziwiam Kobieto. Myślę, że te bezdechy Emilki wyglądają podobnie strasznie tak jak moja wtorkowa akcja. Można zawału dostać. Jak to moja bezdzietna siostra z lekkością mówi: uroki macierzyństwa. :wściekła/y:

magda ciemię ma już zarośnięte. Czyli usg główki się dzieciom nie robi, tak? Dzięki, zapytam lekarza o to eeg, jak już się wybierzemy na wizytę. Myślę, że poumawiam te wizyty zaraz po Nowym Roku.

Dzieciaki dopiero usnęły i pokrzyżowały mi plany, bo miałam zabrać się za prasowanie. A tak to już późno i mi się nie chce.

madziu zdrówka dla Babci - zawsze mam napisać i przypominam sobie po fakcie. Smutne takie wiadomości, ale trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze.
 
Ostatnia edycja:
Do góry