Tosiaczku, u nas na Czerwcu 2009, jest dziewczyna która urodziła córkę 4990g bez znieczulenia siłami natury!!!
Ja tam jak pierwszą rodziłam, miałam 2 znieczulenia, ale Anię za to urodziłam beż znieczulenia i nawet nie pękłam, mimo, że z Julką byłam nacięta... każda ciąża jest inna...
Martusiu, korzystaj, póki możesz i nadrabiaj zaległości... a Twoja Julka to chociaz ma trochę zajęcia i nie łobuzuje

Sasanko, moja Julka demoluje wszystko, co napotka. Kupię jej coś fajnego, żeby miała do zabawy, dwa razy przywali w podłogę i kończy się fajność zabawki, bo już jest do niczego


ale o dziwo ma niektóre zabawki, które jeszcze się uchowały, a grają i śpiewają
U mnie starsza ślicznota śpi, pewnie niedługo wstanie, dam jej jeść i jedziemy do mojej mamy w odwiedziny.
A z dobrych newsów, mój Adam ma w piątek rozmowę o pracę a jutro planuję pochodzic po złobkach i walczyc o miejsce dla dziewczynek, a nuż sę uda!!! i w taki sposób wypinam się na teściową "srał ją pies"
