Hej dziewczyny!
U nas cieplo, w nocy padal deszcz, dzis synek pol dnia spal na dworzu w wozeczku, a Majcia zaliczyla dwa spacery z tata rano i popoludniu.
Jutro jedziemy do znajomych, wreszcie do luuudzi
Musze przyznac, ze w domu to mozna zdziczec czasem.
W niedziele lub poniedzialek kolezanka ma wpasc z coreczka to Maja bedzie miala towarzystwo, a moj ma zamiar jechac na ryby w niedziele tez, wiec zobaczymy czy mu sie uda, czy bedzie cieplo.
Pysiu to fajnie, ze wam remont idzie do przodu. Jeszcze troche i bedziecie na swoim. Ja tez bym chciala miec swoje 4 katy, ale narazie jestesmy zmuszeni wynajmowac.
Liza witaj i wpadaj czesciej
Motylla moja Maja poki co nie wybrzydza z jedzeniem i mam nadzieje, ze tak zostanie. Fakt nie przepada za kanapkami, tzn zje ale raz na 2-3 dni i to nie zawsze
Wiecie, jak dzieci spia to jest taka wspaniala cisza w domu hehe, ok lece kapac sie i oporzadzic tu i tam
U nas cieplo, w nocy padal deszcz, dzis synek pol dnia spal na dworzu w wozeczku, a Majcia zaliczyla dwa spacery z tata rano i popoludniu.
Jutro jedziemy do znajomych, wreszcie do luuudzi
Musze przyznac, ze w domu to mozna zdziczec czasem.W niedziele lub poniedzialek kolezanka ma wpasc z coreczka to Maja bedzie miala towarzystwo, a moj ma zamiar jechac na ryby w niedziele tez, wiec zobaczymy czy mu sie uda, czy bedzie cieplo.
Pysiu to fajnie, ze wam remont idzie do przodu. Jeszcze troche i bedziecie na swoim. Ja tez bym chciala miec swoje 4 katy, ale narazie jestesmy zmuszeni wynajmowac.
Liza witaj i wpadaj czesciej

Motylla moja Maja poki co nie wybrzydza z jedzeniem i mam nadzieje, ze tak zostanie. Fakt nie przepada za kanapkami, tzn zje ale raz na 2-3 dni i to nie zawsze

Wiecie, jak dzieci spia to jest taka wspaniala cisza w domu hehe, ok lece kapac sie i oporzadzic tu i tam


), potem Natasia trochę pisała literki, nie chce mi nieraz pracować, ale jej nawet fajnie idzie
tylko z łączeniami na jeszcze problemy
. Dzisiaj już ładniej na dworze było... poszłam z Krystkiem, Radek został w domu z W. bo już pora spania była jego. Krystek pobawił się śniegiem... zaliczyliśmy jeszcze sklepiki i wróciliśmy do domu... jak weszliśmy do mieszkania to Radek już spał