reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Nie poszłam, tak jakoś wyszło... zajęłam się dzieciakami... cały dzień mnie nie było, a tam się towarzystwo zdążyło rozejść... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... dym widziałam na żywo... nie wiem, tak jakoś jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tego wszystkiego, do tych zmian, do tego ożywienia... inaczej się czułam, jak wybrali Benedykta, a teraz też jakoś inaczej... lepiej...:-):-):-):-)

muszę się do pracy jeszcze uszykować... ale jutro już z innym nastawieniem... na luzie na szczęście...:tak:

pozdrawiam i dobrej nocy życzę...;-)
 
Ja sie wykapalam, dzieci spia, odpoczywam sobie.
ja chyba pojde na imprezke z pracy w kwietniu, glownie dlatego, ze co godzine losowac beda 1000€ :-D To imprezka pozegnalna bo nasz obecny pracodawca sprzedal nasz produkt wraz z pracownikami innej firmie i od poczatku maja bedziemy pracowac fakt w budynku obok, ale juz dla kogo innego.
 
Witam. Właśnie wstały moje chłopaki... Radek troszeczkę wcześniej i już zjadł obiadek, a Krystek przed chwilą, na pytanie czy będzie jeść obiad( ziemniaczki z rybką i ogóreczkiem) stwierdził, że nie bo chce mu się pić. Za oknem zima...chodników wcale nie widać i jak szłam do sklepu to widziałam,że trudno autem się poruszać po naszym osiedlu...
Nie poszłam, tak jakoś wyszło... zajęłam się dzieciakami... cały dzień mnie nie było, a tam się towarzystwo zdążyło rozejść... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło...
Też tak uważam :tak:

Ja sie wykapalam, dzieci spia, odpoczywam sobie.
ja chyba pojde na imprezke z pracy w kwietniu, glownie dlatego, ze co godzine losowac beda 1000€ :-D To imprezka pozegnalna bo nasz obecny pracodawca sprzedal nasz produkt wraz z pracownikami innej firmie i od poczatku maja bedziemy pracowac fakt w budynku obok, ale juz dla kogo innego.
To fajna taka impreza:tak:
 
Witam się i ja... już weekendowo :-) wreszcie... to był bardzo trudny, ale owocny tydzień... w pracy mexyk, ale daliśmy radę :tak::rofl2: w domu też się sporo dzieje... dziś nam okna założyli... w sumie w 1 dzień... w domu bałagan... dobrze, że tam nie musimy mieszkać na czas remontu :confused2: bo mój M i brat dziś stamtąd biali wyszli :baffled::eek::sorry: ale przynajmniej coś się dzieje... tylko nam parapety źle wymierzyli i w poniedziałek dopiero będą wstawiać... sprzęt łazienkowy też przyjechał, więc ekipa może wchodzić :-).

Motylla, u nas mroźno, ale chodniki już widać...:-D słońce wyszło i jest prześlicznie... nam się coś w aucie zepsuło i z powodu dużego rannego mrozu dzieci dziś nie poszły do przedszkola, bo sumienia nie miałam ich posyłać... tym bardziej, że choróbska u nas szaleją

a na jutro w planach tylko sprzątanie... i dobrze, że nigdzie nie musimy jechać, niczego się uczyć... pełen relax

muszę jeszcze Matiego w garniak uszykować, wszystko już dotarło, więc trzeba pomierzyć, czy pasuje...:-)

tymczasem :-)
 
hej dziewczyny :)

U was tez tak wiejno? masakra jakas :szok: łeb urywa :dry:

pysia fajnie ze remont idzie do przodu :tak: to teraz gdzie spicie? wspolczuje takiego zamieszania z tym ale fajnie sie mieszka w wyremontowanym domku :tak:

witam nowe mamy wogole :tak:

dawno mnie nie bylo ale zycie ukladam sobie i mysle ze teraz wiecej sie bede udzielac - jak dzieci mi dadzą :laugh2:
w pn konkurs recytatorski i Hania zDanielem biorą udzial :tak: ciekawe czy hania przejdzie dalej, ale choc bedzie miala dyplom i bedzie radosc :tak:
 
To fajnie ze macie pomoc rodziców :-) zawsze tocos wiecej :tak:
Nie dziekuje hehe :)

Wogóle to dzieci mi sie starzeja i jak pomysle ze niedlugo Hania do 1 klasy idzie to szok normalnie... kiedy ten czas zlecial... :eek: :happy:
 
reklama
Hej dziewczyny!
U nas cieplo, w nocy padal deszcz, dzis synek pol dnia spal na dworzu w wozeczku, a Majcia zaliczyla dwa spacery z tata rano i popoludniu.
Jutro jedziemy do znajomych, wreszcie do luuudzi :-D Musze przyznac, ze w domu to mozna zdziczec czasem.
W niedziele lub poniedzialek kolezanka ma wpasc z coreczka to Maja bedzie miala towarzystwo, a moj ma zamiar jechac na ryby w niedziele tez, wiec zobaczymy czy mu sie uda, czy bedzie cieplo.
Pysiu to fajnie, ze wam remont idzie do przodu. Jeszcze troche i bedziecie na swoim. Ja tez bym chciala miec swoje 4 katy, ale narazie jestesmy zmuszeni wynajmowac.
Liza witaj i wpadaj czesciej :laugh2:
Motylla moja Maja poki co nie wybrzydza z jedzeniem i mam nadzieje, ze tak zostanie. Fakt nie przepada za kanapkami, tzn zje ale raz na 2-3 dni i to nie zawsze:confused2:
Wiecie, jak dzieci spia to jest taka wspaniala cisza w domu hehe, ok lece kapac sie i oporzadzic tu i tam :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry